II Rajd Graniczny


Druga edycja Rajdu Granicznego za nami. Oprócz kilku poprzednich uczestników na starcie zameldowały się również nowe twarze przez co grupa podążająca śladami pograniczników i przemytników powiększyła się do 18 osób. Na naszym odcinku (Lubicz Górny – Chrapy) nie zachowały się jakiekolwiek ślady po posterunkach granicznych, tzw. kordonach, zaznaczone na mapach [Fot. 1].

Miejsce po pierwszym posterunku (kordonie)

[Fot. 1] Miejsce po pierwszym posterunku (kordonie) | 2012

Wyobrażeniom na temat wyglądu kordonu pomogła fotografia [Fot. 2] znaleziona przez organizatora rajdu Pana Jana Młynarczyka.

Żołnierz rosyjski na posterunku granicznym

[Fot. 2] Żołnierz rosyjski na posterunku granicznym | 2012

Charakterystyczny rów graniczny ciągnie się niemal wzdłuż całej trasy [Fot. 3].

Rów graniczny

[Fot. 3] Rów graniczny | 2012

Mniej lub bardziej zarośnięty, a na niektórych odcinkach zasypany rów graniczny cały czas towarzyszy nam podobnie jak słupki i kamienie graniczne, których wcale mała ilość się zachowała do dziś.

Jeden z słupków granicznych

[Fot. 4] Jeden z słupków granicznych oznaczonych cyfrą 61 | 2012

Dużym zainteresowaniem uczestników cieszyły się mapy przedwojenne, na których zaznaczono przebieg granicy wraz zaznaczonymi posterunkami [Fot. 5].

Prezentacja map

[Fot. 5] Prezentacja map | 2012

Na wysokości Kopanina napotykamy na jeszcze widoczne transzeje z okresu II wojny światowej [Fot. 6].

Transzeje z II wojny światowej | Kopanino, 2012

[Fot. 6] Transzeje z II wojny światowej | 2012

Na odcinku Kopanino – Wrotyna granica przebiega pomiędzy polem uprawnym po stronie pruskiej i lasem po stronie rosyjskiej. Tu znaleźliśmy odpady niewiadomego pochodzenia [Fot. 7]. Propozycji identyfikacyjnych padało wiele począwszy od resztek po produkcji świec, a skończywszy na skamieniałej kupie dinozaura…

Niezidentyfikowane odpady

[Fot. 7] Niezidentyfikowane odpady | 2012

Zgodnie z przebiegiem granicy musielibyśmy przejść przez ogrodzone pastwisko lecz po ubiegłorocznej przygodzie z zapadaniem się w torfie postanowiliśmy nadłożyć drogi, a tym samym odwiedzić wspomniany przeze mnie cmentarz ewangelicki w Oborach [Fot. 8].

Na cmentarzu ewangelickim | Obory (2012)

[Fot. 8] Na cmentarzu ewangelickim | Obory (gm. Obrowo), 2012

Wizyta zaowocowała nieoczekiwanym znaleziskiem. Oto kolejny fragment krzyża [Fot. 9], który został wypatrzony przez jednego z uczestników wycieczki.

Fragment krzyża żeliwnego ażurowego | Obory (2012)

[Fot. 9] Fragment krzyża żeliwnego ażurowego | Obory (gm. Obrowo), 2012

 W najwyższym punkcie cmentarza zamontowano znak pomiarowy [Fot. 10].

Geodezyjny punkt pomiarowy | Obory (2012)

[Fot. 10] Geodezyjny punkt pomiarowy | Obory (gm. Obrowo), 2012

Około 300 metrów za cmentarzem szlak graniczny prowadzi nas do majestatycznego dębu [Fot. 11]. W obwodzie zdaje się mieć co najmniej 550 cm, a zatem może pamiętać czasy kiedy jeszcze żadnej granicy rozbiorowej nie było. Według przekazów leżą tuż pod nim zabici przemytnicy lub pogranicznicy.

Przygraniczny dąb | 2012

[Fot. 11] Przygraniczny dąb | 2012

Od tej pory granica zaczyna wić się leśnymi duktami tworząc coraz bardziej skomplikowaną linię wedle dawnych podziałów gospodarstw. W podobny sposób, uwzględniający terytorialne stosunki własnościowe, aczkolwiek w oparciu o plebiscyt – w innym już kontekście historycznym – wytyczano granicę pomiędzy Republiką Weimarską, a II Rzeczpospolitą na Górnym Śląsku  o czym świadczy [Fot. 12]. Więcej na ten temat w artykule Jak powstawała granica polsko-niemiecka w powiecie rybnickim autorstwa Szymona Strzeji.

Granica rozdzielająca pola w Kuźni Nieborowskiej

[Fot. 12] Granica rozdzielająca pola w Kuźni Nieborowskiej.
źródło: Zapomniany Rybnik

W poprzedniej edycji rajdu leśniczy uraczył nas pod dębem historią o orlicy posiadającej swe gniazdo na szlaku granicznym. Niestety ubiegłoroczne siedlisko nie przetrwało, na drzewie zaobserwowaliśmy jedynie to zapasowe [Fot. 13].

Zapasowe lądowisko orła

[Fot. 13] „Zapasowe lądowisko” orła | 2012

Pomiędzy Nowym Światem, a Dzikowem spotykamy kolejny słupek [Fot. 14]. Tym razem z inskrypcją LP oraz z cyfrą 88 po przeciwnej stronie. Skrót ten kojarzy mi się z Lasami Państwowymi notabene założonymi w 1924 roku. Niewykluczone, że leśnicy zastępowali stare słupki graniczne własnymi.

Słupek graniczny

[Fot. 14] Słupek graniczny z inskrypcją LP | 2012

W oddali widać pamiątkową tabliczkę. Znak, że dotarliśmy do drogi wojewódzkiej nr 258 w miejscu przecięcia jej przez dawną granicę. Treść jej wyblakła toteż z pomocą enerdowskiego zszywacza zamontowano nową „wkładkę” [Fot. 15].

Organizator zakłada nową tabliczkę

[Fot. 15] Organizator zakłada nową tabliczkę | Dzikowo (gm. Obrowo), 2012

Oto treść tabliczki [Fot. 16].

Treść tabliczki pamiątkowej

[Fot. 16] Treść tabliczki pamiątkowej | Dzikowo (gm. Obrowo), 2012

Do mety w Chrapach pozostało już ok. 1,5 km. Tam, na niewielkich wzniesieniach, nieopodal Wisły po dwóch stronach granic stały ostatnie strażnice. Śladu po nich żadnego, ale wszedwszy na pagórki znajdujemy repery. Rosyjski [Fot . 17] , o dziwo z elementem żeliwnym i pruski [Fot. 18], najwyraźniej pozbawiony górnego elementu za to z inskrypcją DW. Wg mnie skrót ten mógł oznaczać Drewenzwinkel. Tak Prusacy określali region geograficzny położony w kącie utworzonym przez Wisłę i Drwęcę, w granicy zaboru. Należały do niego wsie: Grabowiec, Kopanino, Nowa Wieś, Silno, Smolnik, Złotoria.

Reper rosyjski

[Fot. 17] Reper rosyjski | Chrapy (gm. Obrowo), 2012

Reper pruski

[Fot. 18] Reper pruski | Chrapy (gm. Obrowo), 2012

Po ukończeniu rajdu trójosobowa grupa śmiałków kontynuowała marsz wzdłuż Wisły do Silna, by odwiedzić dawny zollamt i dalej aż na sam koniec Drwęckiego Kąta. Wyszło razem jakieś 25 km. O Silnie niebawem gdyż to planeta zasługująca na odrębny post.

Gwoli ścisłości linki do pozostałych o stokroć barwniejszych relacji:

  1. Rajd graniczny po mojemu🙂
  2. II Rajd Graniczny – część 1/2, część 2/2

7 thoughts on “II Rajd Graniczny

  1. Zgodnie z pośrednią i niezamierzoną sugestią uczestników Rajdu można by podzielić na pograniczników i przemytników🙂 Jest relacja solidna i wyważona, informacyjnie jasna i precyzyjnie strategiczna. No, podręcznik z faktami dla pogranicznika! I są uwagi z obrazkami a słowem okraszone gdzie jeszcze atmosferę do faktografii udaje się przemycić. Tym sposobem panorama Rajdu – tak dla Uczestników jak i Osób Postronnych – staje się pełniejsza.
    – Ciekawe kto, co i gdzie jeszcze zamieścił?

  2. Pingback: To już nie te Jarki | Kamień na kamieniu

  3. Pingback: III Rajd Graniczny | Kamień na kamieniu

  4. Pingback: III Rajd Graniczny – 12 maja 2013 | Kamień na kamieniu

  5. Pingback: IV Rajd Graniczny | Kamień na kamieniu

  6. Pingback: IV Rajd Graniczny – 11 maja 2014 | Kamień na kamieniu

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: