Zapomniane cmentarze Torunia #02: Judenberge


W pierwszym wpisie tego cyklu zamieściłem mapę zapomnianych cmentarzy Torunia. Omawianie zacznijmy od cmentarza żydowskiego na Przedmieściu Jakubskim. Jest to jeden z trzech zapomnianych cmentarzy tej części Torunia. Na poniższym fragmencie mapy Böhmera [1] z 1884 r. zaznaczono go jako (2) tuż obok cmentarza wielowyznaniowego Św. Jakuba – dziś już tylko rzymskokatolickiego (1). Na południe od nich oznaczony jako (3) cmentarz rzymskokatolicki zakonu Benedyktynek.

[Rys. 1] Wycinek mapy Torunia z omawianymi cmentarzami
Źródło: J. Böhmer, Karte der Stadt Thorn nebst Umgegend, 1: 12500, 1884.

Dzieje cmentarza zostały przedstawione w opracowaniu Magdaleny Niedzielskiej [2], na podstawie którego powstała większa cześć tekstu. Informacje dostępne są również m. in. na stronach internetowych Kirkuty i Wirtualny Sztetl. Nekropolia powstała najprawdopodobniej już w 1723 r. Wiemy to na podstawie zachowanego protokołu Rady Miejskiej miasta Toruń z dnia 5 lutego 1723 r., w którym pojawił się zapis dotyczący rozpatrzenia prośby o ogrodzenia miejsca pochówku zmarłych Żydów. Jednak dokładną lokalizację poznajemy dopiero z planów miasta z początku XIX wieku. Miejsce to mieściło się pomiędzy dzisiejszymi ulicami: Antczaka, Pułaskiego i Konopackich, na niewielkim wzniesieniu zwyczajowo nazywanym Judenberge [3]. Co ciekawe, dopiero na początku lat 80. XIX stulecia doprowadzono do budowy płotu. Nieco wcześniej, bo w 1879 r. wybudowano drewniany dom przedpogrzebowy. Cmentarz podzielono na cztery kwatery i zadrzewiono. W 1925 r. w związku ze zmianą przebiegu ul. Pułaskiego dokonano korekty od tej strony ulicy i wybudowano nowe ogrodzenie wraz z bramą główną, której filary stoją do dziś. Powierzchnia kirkutu wynosiła ok. 0,80ha [4].

W czasie II wojny światowej nie zlikwidowano go pomimo takich zamiarów zaś budynki wynajęto osobie prywatnej. Proces dewastacji rozpoczął się dopiero po 1945 r. Opiekę nad cmentarzem powierzono Zarządowi Zieleni Miejskiej (od 1957 r., faktycznie od 1963 r.) i przeprowadzono inwentaryzację, wg której doliczono się 84 nagrobki z białego marmuru i 59 z czarnego granitu. Tu należy nadmienić, że Zarząd Zieleni Miejskiej zobowiązał się do składowania kamieni nagrobkowych przedstawiających wartość majątkową na zabezpieczonym terenie. W praktyce oznaczało to składowanie ich na terenie zakładów kamieniarskich i wykorzystywanie ich jako tzw. „nagrobki powtórnego użytku”, na które możemy się natknąć już kilkanaście metrów dalej, na cmentarzu Św. Jakuba, a także na Cmentarzu Komunalnym nr 1 (dawny cmentarz garnizonowy) i cmentarzu Św. Jerzego. Oczywiście stuprocentowej pewności, że określony kawałek granitu pochodzi z tego akurat cmentarza żydowskiego (lub ewangelickiego) brakuje gdyż nie prowadzono w tym temacie żadnej ewidencji aczkolwiek zachowały się nieliczne podania o wykorzystanie kamieni nagrobnych. [5] Czego nie zabierali kamieniarze to zostało rozkradzione przez mieszkańców. Ostateczną decyzję o likwidacji władze miejskie wydały w 1966 r., co praktycznie nastąpiło w 1975. Przeprowadzono ją w wielkim pośpiechu. Jak relacjonował jeden ze świadków, mężczyzna mieszkający na terenie kostnicy:

Śpieszyli się, jakby chcieli zatrzeć wszystkie ślady. Maszyny, ludzie, ładowarki. Gruz z nagrobków zabierało także wojsko. Podobno budowali z tego stołówkę. Tak przynajmniej słyszałem. Gdy się tutaj wprowadziłem, fragmenty płyt nagrobkowych były już ułożone na ziemi. Zastępowały chodnik. tak jest do dzisiaj, bo nikt niczego nie zmieniał. [6]

Z kirkutu zrobiono teren rekreacyjny. przez pewien czas znajdował się tam plac zabaw.

Dzięki dokumentacji fotograficznej autorstwa Bohdana Horbaczewskiego przeprowadzonej podczas inwentaryzacji Pracowni Konserwacji Zabytków możemy się dowiedzieć jak wyglądały pomniki nagrobne tuż przed likwidacją. Najstarszy zachowany nagrobek pochodził z 1847 r. i był dedykowany Meirowi Gurmanowi natomiast najbardziej znaną postacią pochowaną na tym cmentarzu był jeden z XIX-wiecznych prekursorów ruchu syjonistycznego Hirsch Zwi Kalischer, zmarły w 1874 r. Na cmentarzu obecne były także groby wojenne żołnierzy wyznania mojżeszowego walczących w I wojnie światowej. [7] Teren pocmentarny trafił do rejestru zabytków w 1991 r., co nie uniemożliwiło zniszczenia domu przedpogrzebowego wraz z pomieszczeniami mieszczącymi mieszkanie grabarza, dom ablucyjny, kancelarię i karawan. W miejscu gdzie stał wkrótce potem wybudowano blok mieszkalny (dziś Konopackich 6).

[Fot. 1] Macewa Dawida Kojfmana zm. 1862 r. | Toruń (Przedmieście Jakubskie), 1975
fot. Bohdan Horbaczewski
Źródło: FotoForum Gazeta.pl [8]

[Fot. 2] Fragment części wschodniej. Po pomnikach pozostały tylko cokoły | Toruń (Przedmieście Jakubskie), 1975
fot. Bohdan Horbaczewski
Źródło: FotoForum Gazeta.pl

[Fot. 3] Górna część macewy Ernestiny Rewaldt | Toruń (Przedmieście Jakubskie), 1975
fot. Bohdan Horbaczewski
Źródło: FotoForum Gazeta.pl

W 2009 r. teren został uporządkowany. Wytyczono alejki i na środku ustawiono kamień z tabliczką informacyjną. Odsłonięcie nastąpiło 16 listopada 2009 r. [9] Tuż przed miejscem gdzie stał dom przedpogrzebowy zamontowano tablicę informacyjną, na filarach zamontowano furtki, a stojącą niedaleko głazu lipę nazwano imieniem rabina Kalischera. Dziś trwają pracę przy tworzeniu dalszej części ogrodzenia od strony ul. Puławskiego.

[Fot. ] Brama cmentarza żydowskiego | Toruń (Przedmieście Jakubskie), 2012

[Fot] Tablica informacyjna oraz widoczne prace przy ogrodzeniu kirkutu | Toruń (Przedmieście Jakubskie), 2012

[Fot. ] tablica informacyjna dot. domu przedpogrzebowego | Toruń (Przedmieście Jakubskie), 2012

[Fot. ] Na cmentarzu | Toruń (Przedmieście Jakubskie), 2012

[Fot. ] Lipa Zwi Kalischera, a w tle blok zbudowany na terenie cmentarza | Toruń (Przedmieście Jakubskie)

[Fot. ] Głaz pamiątkowy | Toruń (Przedmieście Jakubskie), 2012

[Fot] Treść tablicy pamiątkowej | Toruń (Przedmieście Jakubskie), 2012

Nadal nie znaleziono skutecznego argumentu, aby oduczyć mieszkańców wyprowadzania psów na teren byłego kirkutu. Ciekawe jest, czy w końcu wydobyto płyty nagrobne służące za chodnik przy ul. Konopackich?

Przypisy i źródła:

[1] C. Böhmer C, Karte der Stadt Thorn nebst Umgegend, 1: 12500, 1884 – link.

[2] M. Niedzielska, Cmentarz żydowski, Toruń: ToMiTo, 2010.

[3] Jak słusznie zauważa M. Niedzielska utworzenie toponimu wymaga wieloletniego zakorzenienia danej nazwy w umysłach mieszkańców, co za tym idzie świadczy pośrednio o długiej tradycji pochówków żydowskich w wymienionym miejscu.

[4] Zmierzono przy pomocy strony http://www.hgis.cartoninjas.net/ na podstawie mapy 2977 Thorn, Topographische Karte 1:25 000, Preuss. Landesaufnahme, 1909.

[5] S. Spandowski, Nagrobki są. Pewności, niestety, brak. „Nowości” z dnia 12 sierpnia 2008 – link; M. Niedzielska, op. cit., s. 39-41.

[6] Z. Juchniewicz, Z. Ostrowski, Zagłada żydowskiego cmentarza, „Nowości” 1990 nr 130, s. 1 i 4.

[7] E. Dobrowolska, Wędrówki po cmentarzach, „Robotnik Pomorski” 1946, nr 297.

[8] Zdjęcia do obejrzenia pod adresem http://fotoforum.gazeta.pl/5,4,24027.html

[9] A. Wesołowska, Pamiętamy o cmentarzu żydowskim w naszym mieście. Jesteśmy mu to winni, „Gazeta Pomorska” z dnia 17 listopada 2009 – link.

4 thoughts on “Zapomniane cmentarze Torunia #02: Judenberge

  1. Pingback: Zapomniane cmentarze Torunia #1: Wstęp « Kamień na kamieniu

  2. Mieszkam w pobliżu i mam zupełnie inne odczucia dotyczące wyprowadzania psów (żeby nie było: ani nie mam pieska ani go nie wyprowadzam😉 ) – ludzie przechodzą przez ten teren z psami, ale nie po to by te się tam „załatwiły”. W ten sam sposób ludzie przechodzą przez pobliski cmentarz komunalny. Wiem, co mówię, bo często przechodzę przez oba cmentarze w drodze do domu – właśnie dlatego wybieram tę drogę, a nie pobliski chodnik – nie ma tu „pozostałości” po wyprowadzanych pieskach. Mieszkam tu dwa lata i takie mam wrażenia. Mogę się oczywiście mylić. Historia tego miejsca jest bardzo ciekawa i smutna, sama niedawno się nią interesowałam. Dodaję bloga do obserwowanych na blogspocie😉

      • Myślę, że coraz większa ilość „nowych” mieszkańców (w pobliżu dużo się buduje) trochę inaczej traktuje to miejsce i inaczej patrzy na tych, którzy się przyzwyczaili do wyprowadzania psów. Coraz częściej też widać kogoś czytającego informacje na tablicach. Niestety ostatnio ucierpiał nowy mur – dzięki „kibicom” Apatora.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: