Dreptanie po Chojnicach #2


W tym odcinku przyjrzymy się Chojnicom od strony cmentarnej lub jak kto woli tanatoturystycznej, choć to pojęcie szersze, uwzględniające nie tylko nekropolie. By nie wyręczać zainteresowanych od przeczytania książki Cmentarze chojnickie współczesne i dawne [1] kompendium wiedzy na temat nekropolii Chojnic, uwzględniłem tylko te, które  znajdowały się na moim szlaku.

Wjeżdżając do centrum od strony Starogardu Gdańskiego czy Kościerzyny albo,  w moim przypadku, przechodząc obok Chojnickiego Domu Kultury od strony dworca, nie sposób przegapić blisko 1,5 hektarowego skupiska drzew. Wzgórze Ewangelickie, bo taką nazwę nosi park, jest terenem po byłym cmentarzu ewangelickim istniejącym od 1621 r. Gdyby przetrwał, dziś byłby drugim z najstarszych (po Wschowie) cmentarzy ewangelickich na terenie Polski. Stało się jednak inaczej. Oficjalnie zamknięty w 1921 r., po II wojnie światowej pozbawiony opieki ze strony wyznawców stał się  solą w oku Miejskiej Rady Narodowej, która postanowiła nie czekać aż likwidacja przebiegnie po upływie ustawowo zarezerwowanego czasu i doprowadziła do jego usunięcia w 1948 r. Zamieniono go na park z ławkami i fontanną. W Dziejach Chojnic  czytamy:

Stało się to pospiesznie i w sposób niehumanitarny; o ekshumacji szczątków nie było mowy, zaś płyty nagrobne wykorzystano do budowy chodników ulicznych [2].

Szczątki wydobywano również podczas budowy obecnego Chojnickiego Domu Kultury w 1970 r., postawionego w zachodniej części byłego cmentarza. Nawet całkiem niedawno koparka wygrzebała ludzkie kości – link [3]. Chojnicki cmentarz ewangelicki doczekał się nawet pocztówki. Więcej zdjęć i artykuł o jego smutnym końcu TUTAJ [4]. Zdjęcie jedynej zachowanej płyty nagrobnej TUTAJ [5].

kfwZOWlgN144

[Ryc. 1] Pocztówka przedstawiająca widok na bramę cmentarza ewangelickiego oraz mogiłę Ernsta Wintera, ok. 1901.
Źródło: historiachojnic.pl

Czym zasłużył sobie Ernst Winter by umieścić jego mogiłę na pocztówce? Otóż wiosną 1900 r. ten uczeń gimnazjum został brutalnie zamordowany, a jego poćwiartowane zwłoki znajdywano w wielu punktach miasta. Miejscowa ludność przekonana była, że to mord rytualny dokonany przez Żydów z uwagi na zbliżające się Święto Paschy. Ślimaczące się śledztwo spowodowało rozruchy antysemickie, które zostały zdławione przez wojsko. Zdemolowano chojnicką synagogę oraz dom jednego z Żydów, tłum zaatakował również samego burmistrza. Do pogromu ostatecznie nie doszło, być może dlatego, że sprowadzony batalion piechoty pozostał w mieście przez dłuższy czas. Sprawa morderstwa nie została nigdy  wyjaśniona jednak antyżydowska atmosfera dopomogła wielu żydowskim obywatelom w decyzji o opuszczeniu miasta [6]. Spisy ludności notują stały spadek Żydów od 1885 r., a największy ubytek w latach 1900-1905 [7]. Pokłosiem mordu chojnickiego interesowała się prasa w całych Niemczech. Nawet Gazeta Toruńska poświęciła jemu swoje łamy [Ryc. 2].

[Ryc. 2] Źródło: Gazeta Toruńska nr 134, z 14 czerwca 1900, s. 3

Współcześnie o istnieniu cmentarza świadczy postument pamiątkowy. Uważni cmentarnicy dostrzegą przy schodach od strony ul. Sukienników jedyną zachowaną płytę  nagrobną.

[Fot. 1] Postument upamiętniający cmentarz ewangelicki | Chojnice, 2013

[Fot. 2] Na terenie dawnego cmentarza ewangelickiego | Chojnice, 2013

[Fot. 3] Położenie ostatniej zachowanej płyty nagrobnej | Chojnice, 2013

 

Drugiego cmentarza nawet nie trzeba szukać. Znajduje się on na rogu ul. Wysokiej i Sukienników. Wystarczy przejść przez zebrę w pobliżu schodów widocznych na [fot. 3] i podejść do pomnika. W latach 1825-1943 znajdował się tu cmentarz rzymskokatolicki. We wrześniu 1945 r. postanowiono pochować tu ofiary zbrodni hitlerowskich. Właściwy cmentarz znajduje kilkadziesiąt metrów na północ od postumentu, któremu wypadałoby założyć koronę.

[Fot. 4] Pomnik ofiar zbrodni hitlerowskich na miejscu dawnego cmentarza rzymskokatolickiego | Chojnice, 2013

[Fot. 5] Brama cmentarza ofiar zbrodni hitlerowskich | Chojnice, 2013

Nie dalej niż 350 m. od pomnika w kierunku północno-wschodnim (ul. Kościerska) napotykamy kolejny cmentarz. Ustępuje powierzchnią cmentarzowi komunalnemu, lecz jest to najważniejsza historycznie z istniejących nekropolii w mieście – cmentarz rzymskokatolicki parafialny. Założono go najprawdopodobniej w latach 70. XIX w. Dokładnej daty nie da się ustalić ze względu na spalenie dokumentacji pod koniec wojny. Wiadomo jednak, że ks. prob. August Behrendt, za sprawą którego cmentarz powstał posiada w pełni zasłużony i zadbany marmurowy nagrobek. Niech nikogo nie dziwią niemieckie napisy na katolickich nagrobkach. Cmentarze bowiem dzielimy wg wyznań, a nie względem nacji. W tych okolicach sporo było katolików pochodzenia niemieckiego.

[Fot. 6] Brama główna cmentarza rzymskokatolickiego parafialnego | Chojnice, 2013

[Fot. 7] Nagrobek ks. prob. Augusta Behrendta | Chojnice, 2013

Cmentarz kryje w sobie wiele starych mniej lub bardziej ciekawych nagrobków upamiętniających  zasłużonych chojniczan. Sporo nazwisk świadczy o ich kaszubskim pochodzeniu.  Moim celem nie było wykonanie katalogu pomników nagrobnych, zatem pokażę jedynie to, czego nie widziałem nigdzie indziej. Resztę najlepiej zobaczyć in situ.

  • Surrexit Christus spes mea – zdanie wywodzące się z treści XI-wiecznej sekwencji (pieśni) śpiewanej jedynie w trakcie Rezurekcji. Najczęściej tłumaczone jako Chrystus zmartwychwstał, moja Nadzieja. Muszę przyznać, że podobny napis jako element sztuki sepulkralnej widziałem po raz pierwszy.

    [Fot. 8] Granitowy postument z krzyżem i sentencją Surrexit Christus spes mea | Chojnice, 2013

  • Nagrobki dziecięce z lat 50. XX w., z wnękami, w których stawiano zabawki, aniołki i święte obrazki.

[Fot. 9] Nagrobek dziecięcy z lat 50. XX w., z wnęką | Chojnice, 2013

  • Modernistyczna pieta à la Pietà Rondanini z lat 30. XX w.

    [Fot. 10] Modernistyczna pieta z lat 30. XX w. | Chojnice, 2013

  • Korespondująca z nią pieta współczesna. Nie dźwigniesz matko swego Syna, ja nie oddzielę Go od… w tym przypadku drewna.

    [Fot. 11] Pieta współczesna z drewna | Chojnice, 2013

  • Anioł sypiący płatki róż bez wątpienia kojarzący się z aniołem bez twarzy z toruńskiego cmentarza św. Jakuba. Chojnicki jest o wiele mniejszy i ma połamane skrzydła. To cena jaką przyszło mu zapłacić za zachowanie twarzy.  Szkoda, że nie było sygnatury wykonawcy.

    [Fot. 12] Anioł sypiący płatki róż | Chojnice, 2013

  • Anioł smutku w towarzystwie drewnianego krzyża na skałkach, wieńca bluszczowego, liści paproci. Scena najeżona symboliką. Nie potrafię zidentyfikować materiału. Czyżby biskwit?

    [Fot. 13] Anioł smutku | Chojnice, 2013

  • Herb cietrzew na tumbie jednego z najbogatszych kaszubskich ziemian Stefana Sikorskiego pochowanego wraz z małżonką Maryą z Dekowskich.

    [Fot. 14] Herb cietrzew na tumbie Stanisława Sikorskiego | Chojnice, 2013

  • Kwatera dziecięca jako jedyna niepoddawana jest zabiegowi wycięcia roślinności.

    [Fot. 15] Kwatera dziecięca cmentarza parafialnego | Chojnice, 2013

  • Wypożyczalnia sprzętu do podlewania. Tak powinno być na każdym cmentarzu. Przeważnie upychamy pojemniki na wodę gdzieś z tyłu nagrobka albo podrzucamy na zaniedbany grób, a tu jest porządek.

    [Fot. 16] Wypożyczalnia sprzętu do podlewania roślin na cmentarzu| Chojnice, 2013

Następny cmentarz również na ul. Kościerskiej i to tuż obok za parafialnym. Czerwone gwiazdy na ogrodzeniu nie nasuwają żadnych wątpliwości. Pochowani zostali tutaj żołnierze Armii Czerwonej. Przed 1945 r. było bardziej interesująco gdyż w miejscu tym usytuowany był nowy cmentarz ewangelicki czynny w latach 1921-1945. Z kolei na terenie pomiędzy murami cmentarza parafialnego, a dzisiejszym cmentarzem żołnierzy radzieckich istniał cmentarz żołnierzy z I wojny światowej (zał. w 1916 r.). Żeby jeszcze bardziej zagmatwać dodam, iż pomiędzy pierwszowojennym, a przestrzenią naprzeciw hotelu władze miasta stworzyły cmentarz bezwyznaniowy (czynny 1914-1946). Budynek hotelu przypominający najlepsze wzorce architektury wczasowej lat 80. XX w. widoczny jest w tle  [fot. 13] i na [fot. 17]. Widzimy więc, że wszystkie cmentarze zlokalizowane zostały blisko siebie. O istnieniu nowego ewangelickiego, pierwszowojennego i bezwyznaniowego dowiedziałem się ze wspomnianej na początku książki. Dlatego posiadam stamtąd zdjęć. Korciło mnie by uwiecznić wspomniany hotel, lecz wolałem gnać dalej. Szkoda, bo tym samym miałbym dwie rzeczy na jednym zdjęciu.

[Fot. 17] Obelisk upamiętniający poległych żołnierzy Armii Czerwonej | Chojnice, 2013

Na spotkanie z nieistniejącymi kirkutami przyjdzie nam iść ok. 500 m. na wschód od czerwonoarmistów. Żadne ślady po nich nie pozostały. Wszystkie macewy zniszczyli hitlerowcy, a teren przejęło miasto. Do dziś natomiast przetrwały elementy żydowskiej infrastruktury pogrzebowej – dawny dom grabarza stojący pierwotnie przy starym kirkucie (czynny w latach 1862-1902, u zbiegu ul. Mickiewicza i ul. Zielonej) oraz dawny dom przedpogrzebowy stojący przy nowym kirkucie (1902-1939, u zbiegu ul. Wysokiej i ul. Derdowskiego).  Dodam, że wszystkie wymienione powyżej ulice tworzą skrzyżowanie, ze specyficznym przejściem dla pieszych więc całość mamy w zasięgu wzroku.

[Fot. 18] Dawny dom grabarza widoczny od strony skrzyżowania ul. Mickiewicza z ul. Wysoką | Chojnice, 2013

[Fot. 19] Drzewa na terenie dawnego kirkutu widoczne od strony skrzyżowania ul. Mickiewicza z ul. Wysoką i ul. Zieloną. Bardziej na lewo stoi dom grabarza ze zdjęcia wyżej | Chojnice, 2013

Jednopiętrowy ceglany budynek stojący obok terenu zajętego niegdyś przez stary kirkut to dom ubogich należący do kościoła luterańskiego zwany potocznie Akademią żebraków (Bettelakademie). Oddany do użytku w 1912 r. [8]

[Fot. 20] Jednopiętrowa ceglana kamienica, tzw. Akademia żebraków, stojąca tuż obok nieistniejącego starego kirkutu oraz specyficzne przejście dla pieszych prowadzące na powierzchnię wyłączoną z ruchu, skrzyżowanie ul. Mickiewicza, ul. Zielonej i ul. Derdowskiego | Chojnice, 2013

[Fot. 22] Dawny żydowski dom przedpogrzebowy (z piętrem) przerobiony później na stolarnię i przedszkole, a dziś na siedzibę zielonoświątkowców. W głębi, w stron drzew ciągnęły się rzędy macew, skrzyżowanie ul. Derdowskiego, ul. Wysokiej i ul. Zielonej | Chojnice, 2013

Dawny dom grabarza jest dziś w rękach prywatnych, w latach 70. XX w. na terenie starego kirkutu urządzono, niejako „tradycyjnie”, plac zabaw, po którym nie ma już śladu.  Dom przedpogrzebowy początkowo zamieniono na stolarnie, potem na przedszkole czynne jeszcze niedawno, bo do 2002 r., a  dziś w budynku swoją siedzibę mają chojniccy zielonoświątkowcy.

Jeszcze jeden. Już ostatni. Wytrzymacie? Cmentarz francuski na pamiątkę pogrzebanych w 1813 r.  żołnierzy walczących u boku Napoleona. Chorym i wyczerpanym wojakom koalicji napoleońskiej uciekającym spod Moskwy  wyznaczono miejsce grzebalne na północnym skraju miasta. Wspomniana przy kirkutach ul. Derdowskiego przechodzi w ul. Igielską, przy której (po ok. 800 m.) leżą Francuskie Doły (nazwa tych sadzawek pochodzi również od wspomnianych żołnierzy) i zaraz obok ten cmentarz. Wśród żołnierzy spoczywają również ludzie ubodzy, wychowankowie zakładu poprawczego (otwartego już w 1885 r. i czynnego obecnie), a także nieliczni jego pracownicy.

[Fot. 21] Bodajże jedyna pozostałość po nagrobku na dawnym cmentarzu francuskim | Chojnice, 2013

[Fot. 22] Aleja lipowa ciągnąca się wzdłuż cmentarza francuskiego | Chojnice, 2013

Tak sobie głośno myślę, że Chojnice winny wystawić przy tej zapomnianej nekropolii jakąś tablicę informacyjną.

W następnym odcinku chojnickie stare miasto.

Przypisy:

[1] Ostrowski Kazimierz, Buława Zbigniew, Cmentarze chojnickie współczesne i dawne. Chojnice: UM w Chojnicach, 2011.

[2] Dzieje Chojnic, pod red. Kazimierza Ostrowskiego, wydanie II, Chojnice: UM w Chojnicach, 2010, s. 648.

[3] Koparką wygrzebał ludzkie szkielety, „Czas Chojnic” 2012, nr 41 (537), s. 4, http://czas.tygodnik.pl/a/koparka-wygrzebal-ludzkie-szkielety [dostęp: 03.07.2013]. Szczątki zostały pochowane na cmentarzu komunalnym. Patrz: Kości spoczęły w poświęconej ziemi, „Czas Chojnic” 2012, nr 46 (542) s. 5.

[4] Elegia o cmentarzuhttp://www.historiachojnic.pl/artykuly/materialy/PRL/30/elegia-o-cmentarzu [dostęp: 03.07.2013].

[5] Ewangelickie wzgórze zapomnieniahttp://kaszubkawczechach.wordpress.com/2013/11/01/ewangelickie-wzgorze-zapomnienia-1/ [dostęp: 21.01.2014].

[6] Dzieje Chojnic…, s. 323-324. O wiele szerzej: Konitz Affair w Jewish Encyclopedia, http://www.jewishencyclopedia.com/articles/9458-konitz-affair [dostęp: 03.07.2013], a także Friedländer Hugo, Interessante Kriminal-Prozesse von kulturhistorischer Bedeutung, Band 3. Berlin: Hermann Barsdorf-Berliner Buchversand, 1911-1921, s. 76-132, http://www.zeno.org/nid/20003607070 [dostęp: 03.07.2013]. Polska Wikipedia w artykule na ten temat posługuje się terminem pogrom chojnicki, co uważam za nieuprawnione gdyż de facto do pogromu ani nawet do pojedynczego zabójstwa nie doszło. O wiele lepiej byłoby posługiwać się terminem „mord chojnicki” lub „sprawa chojnicka”.

[7] Ibidem, s. 256.

[8] Lorbiecki Andrzej, Chojnickie cmentarze żydowskie w przestrzeni kartograficznej. Sprawozdanie z badań lokalnych, „Zeszyty chojnickie” 2010 nr 25, s. 185, http://www.miastochojnice.pl/zeszyty-chojnickie/pdfs/ZeszChoj_25.pdf [dostęp: 22.08.2013].

5 thoughts on “Dreptanie po Chojnicach #2

  1. Pingback: Dreptanie po Chojnicach #3 | Kamień na kamieniu

  2. Pingback: Ewangelickie wzgórze zapomnienia #1 | Kaszubka w Czechach

  3. Pingback: Ewangelickie wzgórze zapomnienia #4 | Kaszubka w Czechach

  4. cmentarz nazywany francuskim nie mnial nic wspolnego z zolnierzami poleglymi w wyprawy Napoleona na Rosje.Na tym cmentarzu mieli pochowek wychowankowie domu dla bezdomnych zbudowanym w wielkiego zaplecza jakim jest obecnie zaklad poprawczy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: