Cmentarzy naprawianie. Cmentarzy gonienie w piętkę


W zeszły piątek natrafiła się okazja, by na własne oczy zobaczyć cmentarz zatopionych wsi. Ktoś już w drugiej połowie lat 60. XX w. pomyślał, żeby nie zatapiać w całości opuszczonych cmentarzy na terenie przeznaczonym do budowy Zalewu Włocławskiego i zakładów azotowych we Włocławku, tylko postanowił choć w części przenieść nagrobki oraz prochy spoczywających tam ludzi w inne miejsce. Niebywałe, prawda? Chwała mu, tym bardziej że czasy „późnogomułkowskie” nie należały do najlepszych w stosunkach państwo – ewangelicy. Miejscem tym okazał się być cmentarz komunalny we wsi Zuzałka (gm. Włocławek, pow. włocławski). Zgromadzono blisko 50 sztuk różnego rodzaju pomników nagrobnych od zwykłych mogił obmurowanych po prawie trzymetrowe konstrukcje. Pochodzą z cmentarzy ewangelickich z Krzywej Góry, Modzerowa i Dębu Wielkiego oraz cmentarza rzymskokatolickiego w Wistce Szlacheckiej. Opiekę nad nim roztacza fundacja Ari Ari, z której wolontariuszami mieliśmy okazję się zapoznać i omówić szczegóły dotyczące współpracy przy renowacji cmentarza ewangelickiego w Łęgu-Witoszynie.  Przy okazji postawiliśmy dwa nagrobki. Lapidarium zatopionych wsi zostaje dołączone do wciąż rozrastającej się bazy zapomnianych cmentarzy województwa kujawsko-pomorskiego. To już 1577 nekropolia!

[Fot. 1] Tak Trzeba i Ari Ari | Zuzałka (gm. Włocławek, pow. włocławski), 2013

[Fot. 2] Jedna z trzech mogił zbiorowych | Zuzałka (gm. Włocławek, pow. włocławski), 2013

[Fot. 3] Dwa największe nagrobki | Zuzałka (gm. Włocławek, pow. włocławski), 2013

[Fot. 4] Zdejmowanie napisów z pomocą papieru i węgla | Zuzałka (gm. Włocławek, pow. włocławski), 2013

 

[Fot. 5] Efekty zdjęcia napisu – w pełni czytelna inskrypcja | Zuzałka (gm. Włocławek, pow. włocławski), 2013

[Fot. 6] Sklejone naprędce nagrobki | Zuzałka (gm. Włocławek, pow. włocławski), 2013

Wlokę ten ból przez Włocławek… Nie było lekko. Oceniając tamtejszy stan dróg i zagospodarowanie przestrzenne można jeszcze bardziej pielęgnować charakterystyczny dla torunian zachwyt nad swoim miastem. Grodem, w murach  którego nieustanne ochy i achy odbijają się już nie echem, a czkawką. Toruń – miasto, które zapada się samo w sobie (taka konstatacja dopada mieszkańca po trzech dekadach bytowania w mieście Kopernika, piernika i Rydzyka, gdy podziwia panoramę z drugiego brzegu Wisły), wyprzedza stolicę Kujaw Wschodnich o kilka długości. Ale nie o samozachwycie nakładającym klapki na oczy miało być, a o zaliczeniu największej wpadki topograficznej tego sezonu. Nie byłem w stanie znaleźć cmentarza ewangelickiego w Łęgu-Witoszynie.  Na mapie wyglądało to banalnie prosto: przy kapliczce w lewo patrząc od strony Włocławka. Potem zaczęło się nerwowe szukanie. Pierwsza w lewo, druga w lewo, a może w prawo. O jest domek, to było naprzeciwko domu. Ale tam nic nie ma – słyszę głos jednego z lokatorów. Łaziliśmy w tą i z powrotem i nic. Jakby diabeł ogonem nakrył. Cmentarza ani widu ani słychu. Na renowację pojedziemy zatem w ciemno, bez uprzedniego zbadania stanu i potrzeb nagrobków. Na ochłodę rozgrzanych głów Wisła kojąca fotografowana z dobrzyńskiego brzegu.

[Fot. 7] Nad Wisłą | Łęg Witoszyn (gm. Fabianki, pow. włocławski), 2013

[Fot. 8] Nad Wisłą | Łęg Witoszyn (gm. Fabianki, pow. włocławski), 2013

[Fot. 9] Nad Wisłą | Łęg Witoszyn (gm. Fabianki, pow. włocławski), 2013

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: