W krainie wierzb, cegieł i krów #1


W tytule zabrakło nagrobków, lecz nie umknęły mojej uwadze podczas całodniowego szwendania się po nadwiślańskich nizinach pod Chełmnem. Kulmer Stadtniederung brzmi zgrabniej. Dokładniej, wycinek niziny bliżej Grudziądza, który był jednocześnie startem i metą. Geografowie nazywają tą część Doliny Dolnej Wisły Kotliną Grudziądzką. Wisły w tym odcinku jednak nie uświadczymy. Pogoda początkowo nie dopisywała dokumentowaniu olęderskich powidoków. Błądząc jako te dzieci we mgle, na samym początku natykamy się na pomnik pamięci charakteryzujący się czerwoną gwiazdą. Pomników oswobodzicieli u nas mnogo, ale w tym wypadku warto przyjrzeć się poprawionej inskrypcji. Kto zapoznał się z treścią „Wielkiej Trwogi” ten wie, że „wyzwalanie” nie skończyło się w 1945 r. Czyżby nieumiejętnie zatarta freundowska pomyłka fundatorów?

[Fot. 1] Pomnik żołnierzy Armii Czerwonej | Pieńki Królewskie (gm. Grudziądz, pow. grudziądzki), 2013

[Fot. 2] Korekta historii | Pieńki Królewskie (gm. Grudziądz, pow. grudziądzki), 2013

Poewangelicki kościół w Pieńkach Królewskich stojący kilkadziesiąt metrów za obeliskiem znajdziecie w necie bez problemu, pomijam go więc i przeskakuję do następnej miejscowości. Mały Rudnik. Wzdłuż ulicy ciągną się nowe domostwa. Starych trzeba szukać w głębi. Jedną z takich sadyb zdradza otaczająca ją wyspa zieleni. Drewniany dach kryty papą. Nie jest dobrze.

[Fot. 3] Dom drewniano-murowany, k. XIX w. | Mały Rudnik (gm. Grudziądz, pow. grudziądzki), 2013

Przeróbki, przybudówki… W porównaniu z „dworem” w Sosnówce, tu gospodarze wykazali się zmysłem estetycznym. To nie sarkazm, sami wkrótce zobaczycie.

[Fot. 4] Dom drewniano-murowany, k. XIX w. | Mały Rudnik (gm. Grudziądz, pow. grudziądzki), 2013

Rozglądając się po obejściu dostrzegam artefakt, który dzisiejsza młodzież zobaczy jedynie w muzeum. Koło służyło do furmanki, bądź siewnika.

[Fot. 5] Koło sztabowe | Mały Rudnik (gm. Grudziądz, pow. grudziądzki)

W pełnej krasie chałupa musiała wyglądać tak jak stojąca nieopodal.

[Fot. 6] Chałupa drewniano-murowana, k. XIX/ p. XX w. | Mały Rudnik (gm. Grudziądz, pow. grudziądzki), 2013

Na skraju wsi Szynych, odcięty od niej przez autostradę, dogorywa zespół młyński. Rzeczka Młynkówka nie zahacza już o charakterystyczne dla otoczenia młyna jeziorko, bo je osuszono. Właściwie ruina to dom młynarza z częścią inwentarską (może spichlerzem). W czasach świetności zanim Młynkówka uszła do Kanału Głównego napędzała koła młyńskie w Wałdowie Szlacheckim, Rudzie i Szynychu. Z tego co mi wiadomo, do dziś przetrwał tylko młyn w Rudzie.

[Fot. 7] Ruina domu młynarza | Szynych (gm. Grudziądz, pow. grudziądzki), 2 013

Przekraczamy Kanał Główny, drugi raz przetnie nam drogę 7 km dalej.

[Fot. 8] Kanał Główny | Szynych (gm. Grudziądz, pow. grudziądzki), 2013

Po lewej olęderska wierzba. Jest ich więcej, znacznie więcej. Całe rzędy idące prosto wzdłuż dawnych kanałów i wiślisk. Szpalery najlepiej obserwować ze skarpy gogolińskiej – to w części drugiej.

[Fot. 9] Wierzby (i spadające liście) | Szynych (gm. Grudziądz, pow. grudziądzki), 2013

Wytężyłem obiektyw tak, by ujrzeć dawną szkołę ewangelicką w pobliskich Rozgartach Chełmińskich. Nazwę dawną wprowadzam celowo, by odróżnić od Rozgart podtoruńskich.

[Fot. 10] Dawna szkoła ewangelicka | Rozgarty Chełmińskie (gm. Grudziądz, pow. grudziądzki), 2013

Wkraczamy do centrum wsi. Tu najważniejsze są: kamień i malowidła wewnątrz barokowego kościoła rzymskokatolickiego. A z nie byle jakim to kamieniem mamy do czynienia, bo upamiętniającym zbiórkę pieniędzy na wykupne od służby wojskowej, które wręczył Abraham Nickel, diakon menonickiej gminy w Sosnówce, samemu królowi Fryderykowi Wilhelmowi III dnia 8 listopada 1806 r. w Grudziądzu. W tamtych ciężkich dla Prus czasach, suma 30 000 talarów od menonitów z całych Prus Wschodnich i Zachodnich była kwotą niebagatelną, która z pewnością przysłużyła się w walce z napoleońskimi Les Tricolores. Kamień wystawiono w stupięciolecie wydarzenia obok nieistniejącego już drewnianego domu modlitwy. Na początku lat 90. sposobili się na niego „kamieniarze z Gdańska”, jak określił ich miejscowy proboszcz. Ładunek tkwił już na ciężarówce, w ostatniej chwili uratowali go konserwatorzy z UMK.

[Fot. 11] Kamień upamiętniający przekazanie 30 000 talarów dla króla Fryderyka Wilhelma III od menonitów z Prus Wschodnich i Zachodnich | Szynych (gm. Grudziądz, pow. grudziądzki), 2013

Szynych ma szczęście do konserwatorów, bo udało im się odtworzyć polichromie w barokowym kościele pw Św. Mikołaja z 1742 r. To na jego terenie stoi opisany powyżej kamień, który z tyłu też posiada inskrypcje. Jakie? Nie zdradzę , trzeba zobaczyć samemu.

[Fot. 12] Organy i polichromie w kościele pw Św. Mikołąja | Szynych (gm. Grudziądz, pow. grudziądzki), 2013

Na środku sufitu namalowano łódź jako alegorię kościoła. Łódź znajduje się też na samym szczycie kościelnej wieży.

[Fot. 13] Łódź jako alegoria kościoła | Szynych (gm. Grudziadz, pow. grudziądzki), 2013

[Fot. 14] Łódka na szczycie wieży kościoła (wypadło mi z głowy jak nazywa się ten element architektoniczny) | Szynych (gm. Grudziądz, pow. grudziądzki), 2013

Kończy się Szynych, zaczyna Sosnówka. Niektóre z powidoków nie nastrajają optymistycznie. Tu na przykład część inwentarską zburzono i została po niej tylko kamienna podmurówka.

[Fot. 15] Olęderski dom murowany (na oko lata 30. XX w.), w którym po części inwentarskiej pozostała kamienna podmurówka | Sosnówka (gm. Grudziądz, pow. grudziądzki), 2013

W drodze do mekki Sosnówki, czyli cmentarza mennonickiego zbaczamy na chwilkę do równolegle leżącej siostrzanej wsi Brankówka. Jest okazja, by z bliska dotknąć rozczochrane koafiury wierzb. Jest też okazja, by zaznać w ostatniej chwili odmowy uprzednio uzgodnionego zwiedzania wnętrza jednego z domów z 1916 r. Takiego bałaganu jak mamy nie będziemy pokazywać – oznajmił głos w oknie. Właścicielka głosu skutecznie zamaskowała się firanką.

[Fot. 16] Wierzby – Weiden – Willows | Brankówka (gm. Grudziądz, pow. grudziądzki)

[Fot. 17] Wierzby – Weiden – Willows | Brankówka (gm. Grudziądz, pow. grudziądzki), 2013

 

[Fot. 18] Dom z 1916 r., którego ostatecznie nie zwiedziliśmy | Brankówka (gm. Grudziądz, pow. grudziądzki), 2013

[Fot. 19] Postolęderski powidok w pigułce | Brankówka (gm, Grudziadz, pow. grudziądzki), 2013

 Z powrotem w Sosnówce. Mijamy wspaniale utrzymaną dawną szkołę ewangelicką i świeżo modernizowaną drewnianą chałupę. A gdzie menonickie domy modlitwy, spytacie? Już tylko na kartach historii. W Sosnówce do pewnego momentu były dwa. Różnic w dogmatyce szkoły flamandzkiej i flandryjskiej omawiać w tym miejscu nie będę. Fryzyjski dom modlitwy stał już w 1618 r. Przetrwał najróżniejsze wojny, by skapitulować ostatecznie w 1981 r., gdy został rozebrany ze względu na katastrofalny stan techniczny. Flamandzki dom modlitwy istniał jeszcze w 1941 r. i niczym właściwie nie różnił się od tradycyjnej menonickiej chaty. Po tym jak wyznawcy tejże szkoły zawarli rozejm ze szkołą fryzyjską używano tego fryzyjskiego odpowiednio go rozbudowując w 1773 r. Więcej o mennonickich domach modlitwy łącznie ze zdjęciami znajdziecie TUTAJ.

[Fot. 20] Była szkoła ewangelicka | Sosnówka (gm. Grudziądz, pow. grudziądzki), 2013

[Fot. 21] Drewniana chałupa w remoncie | Sosnówka (gm. Grudziądz, pow. grudziądzki), 2013

Wreszcie cmentarz mennonicki z, jak informuje tablica wystawiona przez LGD „Vistula-Terra Culmensius”, 1690 r. Może być jeszcze nieco starszy (budowa domu modlitwy, tu w 1618 r., często wiązała się z założeniem cmentarza), gdyż wiek datowano na podstawie najstarszego znalezionego tam nagrobka z 1691 r., a którego obejrzeć można wraz z innymi co cenniejszymi okazami na terenie Muzeum Etnograficznego w Toruniu. Lekko ponad 100 zachowanych nagrobków. Musiałbym poświęcić dobrą godzinę, by wszystko obfotografować i policzyć. W 2011 r. odbyło się tu wielkie sprzątanie, którego efekty mogła podziwiać wycieczka z Holandii uwieczniona na łamach Piątej Strony Świata. Bieżący stan obiektu podpowiada, że ktoś musi regularnie dbać. Nadal nieliczny, a jakże chwalebny przykład.

[Fot. 22] Cmentarz mennonicki | Sosnówka (gm. Grudziądz, pow. grudziądzki), 2013

[Fot. 23] Cmentarz mennonicki | Sosnówka (gm. Grudziądz, pow. grudziądzki), 2013

[Fot. 24] Tablica informacyjna | Sosnówka (gm. Grudziądz, pow. grudziądzki), 2013

Nawet mały akcent toruński się znalazł. Nagrobek poniżej jest sygnowany nazwiskiem toruńskiego kamieniarza Irmera. Musicie wierzyć na słowo, bo na zdjęciu jego podpis umieszczony w prawym dolnym rogu ocalałego szkła marblitowego z napisem jest na zdjęciu niewidoczny. Nieco więcej o cmentarzu – TUTAJ.

[Fot. 25] W prawym dolnym rogu szkła marblitowego z napisem widnieje podpis „Irmer, Thorn” | Sosnówka (gm. Grudziądz, pow. grudziądzki), 2013

Obiecałem „dwór” w Sosnówce będący szczytowym osiągnięciem dobudówkomanii. O tym, że dobudówki były raczej wyrazem bezsilności mieszkańców wobec takiej, a nie innej polityki mieszkaniowej wiem z opowieści rodzinnych. Gdy w 1945 r. mój dziadek otrzymał połowę domu bliźniaka pokrytego fińskim drewnem dla rodziny lotników Luftwaffe nie posiadał się z radości. Trzy pokoje na górze, trzy na dole, łazienka, piwnica i… schron. W pięć lat po wprowadzeniu, w jego ręku pozostał tylko pokój z kuchnią – na pięć osób. Na górę i do dwóch pokoi na parterze dokwaterowano następne rodziny. Dobudówka okazała się nieodzowna, lecz jej wielkość i tak nie spełniała potrzeb… Dwór piszę w cudzysłowie gdyż taka nazwa pada w Studium Zagospodarowania Przestrzennego gminy Grudziądz, a nic mi nie wiadomo, by na terenie tej olęderskiej wsi istniał kiedykolwiek jakiś dwór. To mogło być duże gospodarstwo, które wraz z nadejściem PRLu przeznaczono pod spółdzielnię produkcyjną – na starych mapach z lat 60. XX w. w miejscu „dworu” widnieje taki właśnie dopisek.

[Fot. 26] „Dwór” | Sosnówka (gm. Grudziadz, pow. grudziądzki), 2013

Zagadka: Ile dobudówek widzisz na zdjęciu?

Pora zmienić kierunek wędrówki i skręcić w stronę Wielkich Łunaw. O tym w części następnej.

[Fot. 27] Droga do Wielkich Łunaw | Podwiesk (gm. Chełmno, pow. chełmiński, 2013

9 thoughts on “W krainie wierzb, cegieł i krów #1

  1. 1. Początek: szkoda, że nie udało się odczytać drugiej daty!
    2. Proszę się nie znęcać i koniecznie przypomnieć sobie to co na szczycie zapomniane zostało.
    3. Człowiek z przekrzywioną głową kontemplujący sufit wygląda jak (…) wygląda.
    4. Przybudówki niczym trąd „ozdobiły” dwór… . A jest ich cztery?
    4. Zakończenie powala! – Ten jesienny pejzaż pięknym jest i w poziomie go by.

    Autorowi składa się porządne podziękowanie. Za całokształt.
    Obiekty, ślady dawnego czasu – zda się niekiedy znane – w tutejszym zbiorze nabierają mocy i znaczenia. Patrzę na te miejsca i nachodzi mnie szacunek. I ochota, aby je samemu dotknąć wzrokiem. Znaczy się wykonana praca inspiruje.
    – Jest być za co wdzięcznym!
    Po prostu.

  2. 1. Druga data wg moich oczu to 1951.
    2. Gdy tylko będę mieć pod ręką jakiś słownik terminów architektonicznych, koniecznie z obrazkami to sobie przypomnę. Wiem, że ten element to nie wiatrołap jak niektórzy sądzą.
    3. W tym kościele warto krzywić głowę i się zachwycać, bo jest nad czym. A i gospodarz obiektu lubuje się w zabytkach i z chęcią o nich opowiada.
    4. Cztery. Nie zaglądałem na drugą stronę „dworu”. Kto wie co tam sie kryło?
    5. Ha. Mi się w pionie widział.

    W takim razie zapraszam na wycieczki PTTK Toruń. Ja tam nie przewodzę, ale…
    Ta akurat była dość długa. 29,5 km. Obiektyw miałby co rejstrować. Zwłaszcza to co widać ze skarpy w Gogolinie. Będzie w części drugiej.
    No, Terra Culmensis to piękna jest.

  3. 1. Dzięki!
    2. Badałem temat w dostępnym mi „Małym słowniku architektury” Klemensa Krajewskiego (Uwaga: Autor jest torunianinem!) ale bez powodzenia. Jedyne co przychodzi mi teraz do głowy to zwieńczeniu wieży nadaję nazwę „hełm” na szczycie którego znajduje się banalny wiatrowskaz (?), którego można ładniej nazwać (anemoskop).
    3. Uroczyście wpisujemy kościół na listę miejsc do odwiedzenia
    4. A nie mówiłem? Chociaż, jakby tak zajrzeć na wspomnianą drugą stronę… .
    5. To pewnie przez to atrakcyjne niebo, na którym tak wiele się dzieje!

    > Terra Culmensis to piękna jest.
    Oj, tak!

  4. Pingback: W krainie wierzb, cegieł i krów #2 | Kamień na kamieniu

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: