Dreptanie po Kowalewie Pomorskim #2


Droga z Wąbrzeźna do Kowalewa nie nastręcza nic szczególnego. Także i samo Kowalewo niezbyt długo nas zatrzyma. Nędzna to bowiem mieścina w roku 1833-im na wieś zamieniona została, zachowując wszakże z dawnych praw miejskich prawo targów i jarmarków, które odbywają się tutaj dwa razy do roku. Ale dawniej, ta nieznaczna dzisiaj, osada zaznawała chwil świetniejszych. Za czasów krzyżackich bowiem Kowalewo zaliczało się do miast znaczniejszych w tych stronach i było siedzibą wielkiej komturyi. Komturowie mieli też tutaj na jeziorem obronny zamek, pod którego murami za czasów najazdów pogańskich Prusaków nieraz krwawe staczano boje. Przeszedłszy pod panowanie polskie, Kowalewo nie utraciło swojego dawnego znaczenia. Albowiem stało się ono stolicą powiatu kowalewskiego i siedzibą starostów niegrodowych, którymi bywali zazwyczaj wojewodowie chełmińscy. Odbywały się tu wszakże w czasach późniejszych sądy grodzkie i naprzemian z Radzyniem sejmiki, na których obierano czternastu posłów na sejm i dwóch deputatów do trybunału.
Z tej dawniejszej świetności nic Kowalewu nie pozostało. Mury, opasujące niegdyś miasto, znikły z wyjątkiem kilku nieznacznych strzępków i złomu baszty od strony zachodniej. Gorzej jeszcze poszło kowalewskiemu zamkowi. Już bowiem pod koniec XVII wieku był on w stanie takiego upadku, iż w r. 1685-ym zebranie, odbyte w Grudziądzu, na odbudowanie jego wyznaczyło 10.000 złotych. Ale do tej restauracyi, jak się zdaje, wcale nie przyszło i zamek Kowalewski utrzymał się jako czcigodna ruina do początku naszego wieku. Dopiero w r. 1833, gdy budowano szosę do Torunia, rozbito jego mury dla wydobycia kamienia, z których dolna ich część się składała. Jako jedyny ślad pięknej niegdyś budowy ocalał do dni naszych tylko filar 8 m. wysoki i 4 m. szeroki od strony jeziora. Filar ten służyć tylko mógł jako podpora drewnianego lub też może murowanego pomostu łączącego zamek z tak zwanym danskerem. Zresztą widoczne jest tylko wzgórze 16 m. wysokie, a na niem kamień oznacza miejsce, gdzie niegdyś wznosiła się wspaniała rezydencya Kowalewskich komturów. Wzgórze same zajęte jest przez kościół ewangelicki. Kościół katolicki jest to budowa nowszych czasów jedna z najnędzniejszych jaka w ziemi chełmińsko-michałowskiej, tak zresztą bogatej w wspaniałe świątynie, istnieje, i jak swym zewnętrznym wyglądem mało budzi interesu, tak i na wewnątrz nie przedstawia nic ciekawego.
Mieszkańców liczyło Kowalewo r. 1895-go ogółem 1963. Z tych było 722 ewangelików, 1116 katolików i 125 żydów. Charakter osady jest przeważnie rolniczy. Jest tu wszakże kilka pomniejszych handlów i restauracyi spomiędzy których kilka znajduje się w ręku polskim.
Oglądanie osobliwości Kowalewa nie zajęło nam zbyt wiele czasu, przeto wypocząwszy należycie, tego samego jeszcze dnia puszczamy się dalej ku ostatniej stacyi naszej wędrówki po ziemi chełmińsko-michałowskiej, Golubiowi. [1]

Antoni Chudziński nie był w swojej korespondencji łaskawy dla Kowalewa. Miejscowość, którą odwiedził 113 lat temu podczas wędrówki po ziemi chełmińsko-michałowskiej jawi się jako cień tej z czasów staropolskich i krzyżackich. Czytając opisy pozostałych miejsc w korespondencji dla „Wędrowca”, prestiżowego wówczas tygodnika geograficznego, wychodzi na to, że wystawił Kowalewu ocenę nader poślednią. Gdyby wędrówka przypadła na rok 1914 ujrzałby miasto pełne nowych budynków użyteczności publicznej, kamienic i stylowych domków robotniczych. Niecałe półtorej pierwszej dekady XX w. to czas miasta w budowie, trwający tak naprawdę od początku lat 80. XIX w. Jednak żyjący ówcześnie (1901 r.) autor nie traktuje istniejącego już dworca, cukrowni, rzeźni, gazowni i paru kamienic z taką estymą jak wybudowane przed wiekami ruiny zamku, czy podobno najnędzniejszy na ziemi chełmińsko-michałowskiej kościół katolicki. To zrozumiałe. Konieczna jest sedymentacja – powolne osadzanie obiektów w pamięci zbiorowej mieszkańców danego miejsca, wsiąkanie emocji w mury, tagowanie ich w osobistej topografii codzienności, przy jednoczesnej nieubłaganej erozji. To co było czysto funkcjonalne, po latach, wiekach nawet, nabiera ram pojęcia świadectwa kultury materialnej.

Zainteresowanych zabytkami oraz historią miasta i gminy Kowalewo Pomorskie odsyłam do wydanej w tym roku książki autorstwa Piotra Bireckiego „Gmina Kowalewo Pomorskie. Tradycja i nowoczesność” [2], a tych którzy potrzebują ewidencji zabytków gminy do Programu Opieki nad Zabytkami [3]. Co się powinno chwalić, tego typu programy i ewidencje zabytków nie zawsze są udostępniane on-line przez władze gminy.

Oto kontynuacja dreptania po Kowalewie, które rozpocząłem bagatela 2 lata temu – TUTAJ. Pierwotnie zakładałem trasę idącą ul. Odrodzenia łączącą miasto z dworcem kolejowym oraz pokazanie terenów okołodworcowych wraz miejscem, bo byłej cukrowni. Stało się inaczej za sprawą Sierakowa, w którym mieszkańcy przymierzają się do przyszłorocznego uporządkowania cmentarza ewangelickiego. Dlatego teren dworca darowałem sobie, a w zamian rynek którego mało było w części pierwszej.

[Fot. 1] Fragment północnej pierzei rynku (Plac 700-lecia) | Kowalewo Pomorskie (gm. Kowalewo Pomorskie, pow. golubsko-dobrzyński)

Poniekąd ze złośliwości mógłbym zamknąć Kowalewo w poniższym kadrze. Mamy tu wszystko: stare i odnowione przesadnie uwypuklające szpetotę, akcent rolniczy i peerelowski, synonim prestiżu i niechlujność. Żałuję, że nie sfotografowałem z dalszej odległości, bo zmieściłaby się jeszcze ściana secesyjnej kamienicy okraszona antenami satelitarnymi. Konstruowanie wizualnej pigułki skrzywdziłoby jednak to miasteczko.

[Fot. 2] W pigułce (ul. Toruńska) | Kowalewo Pomorskie (gm. Kowalewo Pomorskie, pow. golubsko-dobrzyński), 2014

Pokusę tworzenia obrazu-symbolu, jakkolwiek innego od znanych ujęć pocztówkowych trudno mi zaspokoić. Oto drugi, budzący fragmenty zapamiętanych obrazów miast i miasteczek powoływanych do życia pędzlem, piórem, czy kamerą ilustrującą orientalne podróże.

[Fot. 3] Zabudowa przy skrzyżowaniu ul. Wąskiej i ul. Ogrodowej | Kowalewo Pomorskie (gm. Kowalewo Pomorskie, pow. golubsko-dobrzyński)

Sabale wyszło to lepiej – TUTAJ. Brak koloru działa na wyobraźnię, nakłada maskę ponadczasowości. Zagęszczenie kolejnych dobudówek nieznających równej miary i formy, labirynt uliczek wciskających się w przydomowe rabatki. To może być wszędzie i nigdzie. Mamy takie zaułki we wszystkich dawnych miastach, mieliśmy tak w żydowskich sztetlach, będziemy mieć gdy nawiedzimy Tanger z amerykańską bohemą albo udamy się na spacer po Stambule z Orhanem Pamukiem. Aliści jesteśmy w Kowalewie, które przezwano Pomorskim a powinno zwać Chełmińskim.

Poczta. Obowiązkowa instytucja każdego miasta. Tu mieści się przy ul. Szkolnej, a przypomina po trosze właśnie szkołę, co nieco spichlerz lub któryś z budynków należących do administracji toruńskich fortów. Sfotografowana od zaplecza. Poprzednio elewacja frontowa zakryta była rusztowaniami, teraz pora dnia uniemożliwiła jej pokazania. Wybudowano ją w pierwszej dekadzie XX w.

[Fot. 4] Poczta (ul. Szkolna 9, pocz. XX w.) | Kowalewo Pomorskie (gm. Kowalewo Pomorskie, pow. golubsko-dobrzyński)

Pastorówka i dawny zajazd już były, wejdźmy wobec tego do parku 730-lecia Kowalewa. Skromny powierzchnią, lecz nie zielenią. W czasach gdy nazywany był placem Bismarcka nie było na nim prawie żadnych drzew. Współcześnie posiada główną aleję. Poza nią wszystkie ścieżki nie są pokryte wszędobylską kostką – to warto podkreślić. Najważniejszym elementem parku jest pomnik wystawiony dla uczczenia odzyskania niepodległości oraz ofiar II wojny światowej. Okazało się, że w przeciągu ostatnich dwóch tygodni zdjęcie straciło na aktualności. Widoczna na nim fontanna w kamieniu zmieniła swój wygląd w piątek (17.10.2014). [4]

[Fot. 5] Pomnik w Parku 730-lecia | Kowalewo Pomorskie (gm. Kowalewo Pomorskie, pow. golubsko-dobrzyński), 2014

[Fot. 6] Orzeł i pomocnicy | Kowalewo Pomorskie (gm. Kowalewo Pomorskie, pow. golubsko-dobrzyński), 2014

[Fot. 7] Park 730-lecia | Kowalewo Pomorskie (gm. Kowalewo Pomorskie, pow. golubsko-dobrzyński), 2014

Park leży wewnątrz Placu Wolności, taką nazwę nosi ulica ograniczająca go ze wszystkich stron. Od wschodu mamy trzy zwaliste budynki. Jeden z nich pełni rolę komisariatu policji, pozostałe są wyłącznie mieszkalne. Ilekroć bywałem w Kowalewie jako dziecko, moją uwagę przyciągał środkowy dom. Nie wiem czym sobie na to zasłużył, bo chyba nie liczbą okien. Wybudowano go po 1910 r.

[Fot. 8] Dom (ul. Plac Wolności 5, po 1910 r.) | Kowalewo Pomorskie (gm. Kowalewo Pomorskie, pow. golubsko-dobrzyński), 2014

W ostatnim z nich znajdowała się piekarnia i ciastkarnia rodziny Garbrecht [5], zakorzenionej w Kowalewie już od XVIII w. Członkowie tego rodu byli znanymi w Kowalewie i okolicach przedsiębiorcami. Prowadzili m. in. sklep z towarami kolonialnymi i żelaznymi [6], posiadali także fabrykę maszyn w Jabłonowie Pomorskim oraz zajazd w Sierakowie. Swego czasu byli także udziałowcami kowalewskiej cukrowni (o tym jeszcze będzie).

[Il. 1] Źródło: Słowo Pomorskie z 30 listopada 1924 r., nr 279, s. 13

[Fot. 9] Dom (Plac Wolności 4, po 1910 r.) | Kowalewo Pomorskie (gm. Kowalewo Pomorskie, pow. golubsko-dobrzyński), 2014

Na dawnej fotografii (nie znam roku) domy prezentują się poniżej. Witryny w części usługowej zamurowano, gdzieś zapodziały się okiennice.

[Il. 2] Domy przy Placu Wolności (4, 5, 6) | Kowalewo Pomorskie (gm. Kowalewo Pomorskie, pow. golubsko-dobrzyński), s. a.
Źródło: http://wiki-de.genealogy.net/Datei:Sch%C3%B6nseeBismarkplatz4.jpg

Ostatni z domów przy Placu Wolności, który chcę pokazać to willa dawnego inspektora szkolnictwa z 1910 r. Pozwolę sobie na posiłkowanie się zdjęciem z 2012 r. gdyż słońce świecące dokładnie znad przeciwka skutecznie uniemożliwiło zrobienie aktualnego. Dziś w budynku mieści m. in. się jeden z referatów Urzędu Miasta. Z wyglądu wszystko mówi, że jakaś szkoła musiała się tutaj znajdować.

[Fot. 10] Willa regionalnego inspektora szkolnictwa (Plac Wolności 3, 1910) | Kowalewo Pomorskie (gm. Kowalewo Pomorskie, pow. golubsko-dobrzyński), 2014

Plac wolności mamy za sobą. Przed nami najdłuższa ulica Kowalewa Pomorskiego, Odrodzenia, licząca prawie 2,5 km długości. Łączy centrum miasta z dworcem i dalej przechodzi pod torami kolejowymi aż do granicy z sołectwem Sierakowo. Numerem 1 oznaczono willę na zapleczu której dawno temu namalowano mural. Temat przewodni – góry. Górujące w krajobrazie szczyty, tatrzańska fauna i flora. Nie mogło zabraknąć kolejki linowej. Szkoda tylko, że wszystko wyblakło i odpada wraz z tynkiem.

[Fot. 11] Fragment tatrzańskiego muralu (ul. Odrodzenia 1) | Kowalewo Pomorskie (gm. Kowalewo Pomorskie, pow. golubsko-dobrzyński), 2014

Przed nami dawny sąd grodzki. Bryła mająca budzić respekt choć do monumentalności oczywiście daleko. Powaga urzędu wzmocniona została za pomocą portalu. Najbardziej wyrafinowana secesja w całym Kowalewie z 1914 r.

[Fot. 12] Dawny sąd grodzki (ul. Odrodzenia 5, 1914) | Kowalewo Pomorskie (gm. Kowalewo Pomorskie, pow. golubsko-dobrzyński), 2014

[Fot. 13] Dawny sąd grodzki (ul. Odrodzenia 5, 1914) | Kowalewo Pomorskie (gm. Kowalewo Pomorskie, pow. golubsko-dobrzyński), 2014

Trzymając się poetyki bloga powinniśmy nazwać następne zdjęcie „drzwiami do Schönsee” i tak też zrobimy.

[Fot. 14] Drzwi do Schönsee | Kowalewo Pomorskie (gm. Kowalewo Pomorskie, pow. golubsko-dobrzyński), 2014

Danielewicz w Dziejach Kowalewa Pomorskiego wylicza, że w miasteczku były 3 restauracje, 3 małe hotele i 15 oberż. Gdy patrzy się na dzisiejszy rynek to brzmi to jak fantastyka.

[Fot. 15] Południowa pierzeja rynku (Plac 700-lecia) | Kowalewo Pomorskie (gm. Kowalewo Pomorskie, pow. golubsko-dobrzyński), 2014

Ciąg dalszy rychło nastąpi.

Przypisy:

[1] A. Chudziński (ps. Romuald Łazęga),  Z wędrówek po ziemi chełmińsko-michałowskiej, „Wędrowiec” 1901, nr 41, s. 817 – link.

[2] P. Birecki, Gmina Kowalewo Pomorskie. Tradycja i nowoczesność, Kowalewo Pomorskie, 2014.

[3] Gminny Program Opieki nad Zabytkami dla gminy Kowalewo Pomorskie na lata 2013-2017, Załącznik nr 1 do Uchwały nr XXVII/271/14 Rady Miejskiej z dnia 30 maja 2014 r. – link.

[4] K. Kowalska, Przywracamy urok, informacja z oficjalnej strony UM w Kowalewie Pomorskim – link. [dostęp: 19.10.2014]

[5] Patrz http://wiki-de.genealogy.net/Sch%C3%B6nsee_(Kreis_Briesen) [dostęp: 19.10.2014]

[6] Patrz „Słowo Pomorskie” z 30 listopada 1924 r., nr 279, s. 13 – link.

8 thoughts on “Dreptanie po Kowalewie Pomorskim #2

  1. Nareszcie coś z bliskiemu mi sąsiedztwa:)

    Przyznam, że troszkę się zmartwiłem ilością materiału (chociaż jest go trochę), ale szczęśliwie doczytałem, iż „ciąg dalszy rychło nastąpi”:) Ciekaw jestem, cóż więcej doświadczyć będzie można po drugiej części lektury.

    Ja samo Kowalewo odbieram pozytywnie. Nie sądzę, aby wynikało to tylko z bliskiego mi (od dekady) sąsiedztwa tego miasteczka. To coś innego, poznałem bowiem to miasto nieco od wewnątrz, rzec by można od samego środka.
    Odrabiałem wówczas zastępczą służbę wojskową, co zresztą wspominam jako jeden z ciekawszych momentów mojego doświadczenia zawodowego. Codzienne niemal kursy do UM, referatów, MGOK, wspólnot mieszkaniowych, mieszkańców z osobna… Tak, poznałem to miasteczko:)

    Miałem też okazję indywidualnie prowadzić inwentaryzację kamienicy przy ul. Szkolnej 4. Miało to miejsce przed jej gruntownym remontem (po spaleniu). Trzymając dokumentację techniczną sprzed kilkudziesięciu lat, aktualizując współczesne pomiary na spokojnie w biurze, doszedłem do ciekawych wyników. Pomiary owej kamienicy powtórzyłem raz jeszcze i wyszło to samo. Nie ma mowy o błędzie w pomiarach, szczególnie, że za drugim razem matematyka (wcale nie wyższa) wskazała na prawidłowe pomiary.

    Mniejsza z tym. Ciekaw jestem kolejnej odsłony „dreptania po Kowalewie”. Wbrew pozorom jest tam naprawdę dużo do pokazania.

    A może podjęty zostanie przez Ciebie temat ostatniej szarży husarii z 5 października 1716 roku, właśnie pod Kowalewem? Ja sam nie potrafię się do tego ustosunkować… różnie źródła prawią. Wiki nie jest natomiast żadną wykładnią, ale pozwolę sobie wkleić: http://pl.wikipedia.org/wiki/Bitwa_pod_Kowalewem

    Pozdrawiam

    • Na pewno powinny być ujęte tereny na północny wschód od rynku, dworzec miejski i wszystko co za torami. a także okolice dworca „zwykłego” i dawnej cukrowni. Więcej wycisnąć się chyba nie da.

      W następnej części co nieco o dworze, drewnie, domkach robotniczych i cholerze.

      Kowalewo jako miejsce skąd się wywodzi linia męska mojego rodu także odbieram pozytywnie, wygląd miasteczka także. Żeby sobie nie psuć tej opinii staram się nie wchodzić na pewne forum pewnej gazety.

      Dzięki za wspomnienia. Po Szkolnej 4 przejechałem jedynie wzrokiem, ale Szkolna 6 – dopiero teraz przejrzałem na oczy. Mam zdjęcie, ale z kąta, nie na wprost. Stary napis!

      O bitwie pod Kowalewem wiadomo mi mniej więcej tyle, że była. Wojna domowa okresu staropolskiego to nie mój temat. Jakoś nigdy nikt nie podjął się znalezienia konkretnego miejsca bitwy, co mnie dziwi. Może „pod Kowalewem” to znaczy gdzieś przy Rychnowie?

      Pozdrawiam

  2. Pingback: Dreptanie po Kowalewie Pomorskim #3 | Kamień na kamieniu

  3. Ciekawe! Wróciły wspomnienia.
    Na fotografii nr 10 była porodówka (I piętro). Tam przyszedłem na świat.
    Na zdjęciu (IL.2) w ostatnim domu po prawej (plac wolności 6) mieszkałem
    przez kilkanaście lat.
    Szkoda, że tak zeszpecili fontanne. Gdzie jest chłopczyk trzymający szczupaka?
    Była piękna a teraz…….

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: