Grudniowe powroty


Możesz wracać nad Wisłę do miejsc, które znasz jak własną kieszeń. Możesz nasłuchiwać odgłosów znanych od dziecka. Możesz wytrwale tropić olęderskie powidoki, topić podeszwy na łęgach i czochrać wierzby. W końcu wpadać w sidła banalności, że czas ucieka jak rzeka i takie tam panta rhei. Albo dać się zaskoczyć pod koniec grudnia przez samego Rolanda Topora czekającego na Ciebie z czterema różami dla Lucienne na tylej półce bagażnika Daihatsu Cuore. Autko miało duże oczy, a okładka niczym świeżo wyciśnięta żółć prosto z wątroby. Nie zdążyłem pstryknąć bo zwinnie zwiało mi sprzed nosa, ale opowiadania będą pierwszą lekturą jaką sobie zaserwuję w nowym roku. Niekoniecznie nad Wisłą.

Toruńskie zakole Wisły i wierzbowiska w Strzelcach Dolnych. Dwie moje wiślane ojczyzny.

[Fot. 1] Wisła, 729 km | Toruń (Kaszczorek), 2015

[Fot. 2] Wisła, 783 km | Strzelce Dolne (gm. Dobrcz, pow. bydgoski), 2015

[Fot. 3] Zakole Wisły | Toruń, 2015

[Fot. 4] Wierzby | Strzelce Dolne (gm. Dobrcz, pow. bydgoski), 2015

[Fot. 5] Wisła grudniowego poranka | Toruń, 2015

[Fot. 6] Wierzby | Strzelce Dolne (gm. Dobrcz, pow. bydgoski), 2015

[Fot. 7] Wierzby | Strzelce Dolne (gm. Dobrcz, pow. bydgoski), 2015

I to by było na tyle roku ów, piętnasty.

10 thoughts on “Grudniowe powroty

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: