Zaczyna się od nawłoci


Zaczyna się od nawłoci. Żółć wylewa się po polanach, miedzach, zaroślach. Żółć dojrzała, co nie razi jak rzepak. Najbardziej zapiaszczone nieużytki także wciela w swój stan posiadania. Oddana jedynie wrotyczowi, z którym współrządzi w złotym królestwie. Jak każda mimoza, bywa zazdrosna o wszędobylską dziewannę. Potem, gdy po olęderskich łąkach będą hulać liście, a żółć spłynie starymi kanałami, wiecheć naznaczać będzie czarnymi pręgami odzież wędrowców, wbijać kosmki wypłowiałej czupryny, oblepiać odleżynami pajęczyn. Cała słodycz nawłoci powędruje wcześniej do słoika. Miód jasnobursztynowy z charakterystyczną gorzkawą nutą – tak mówią. W sierpniowe niedzielne poranki mora zsyła błogość snu statecznym, zaś włóczykijom nie szczędzi uczty wśród wilgotnych nici. I chyłkiem czyni niespiesznie swoją powinność aż pikryna przyjmie barwę piachu w klepsydrze.

Reklamy

3 thoughts on “Zaczyna się od nawłoci

    • Na nadwiślańskie mgły ostrzę sobie zęby i oczy. Nie wiem tylko czy aparat podoła odzwierciedlić zachwyt.
      Ach więc Wydrzycki vel Niemen. Doprawdy nie miałem pojęcia. Dobrze dowiedzieć się czegoś nowego. Swoją drogą mimoza to nie nawłoć, a żółć to nie żółcień, ale napisało się już.

  1. 1. Zdjęcia robi Pan Fotograf a nie aparat. Jak dotąd robi to dobrze.
    2. Ta rzeka w Starych Wasiliszkach gdzie Juliusz się urodził ma szerokość długości jednego wiosła.
    3. Co się zobaczyło to się nie odzobaczy a co się napisało to się nie odpisze 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: