Wilczą Strugą do Wilczego Młyna


Ponad 5 lat minęło od mojego wpisu na temat Wilczego Młyna. Zbyt długo, by nadal wprowadzać w błąd czytelników odnośnie lokalizacji nieistniejącego młyna. Pomyliłem się o jakieś 160 metrów w dół biegu Wilczej Strugi. To i tak mniej w porównaniu z błędną lokalizacją tabliczki informującej o występowaniu prawem chronionego zespołu przyrodniczo-krajobrazowego „Jar”, którą zamontowano tuż przy mostku między prywatnymi stawami hodowlanymi. W rzeczywistości zespół przyrodniczo-krajobrazowy „Jar przy Strudze Lubickiej” znajduje się o 300 metrów na południowy wschód od tablicy.

Dla niezorientowanych Struga Lubicka zwana także Wilczą Strugą to ostatni prawobrzeżny dopływ Drwęcy o długości 5 kilometrów. Łączy Strugę Toruńską (Bachę) i Drwęcę. Za jego źródło uznaje się jaz na Strudze Toruńskiej przy ul. Przeskok, przy którym następuje rozdział wód. Na lewo płynie Wilcza Struga, na prawo Bacha. Warto wiedzieć, że to Wilcza Struga jest pierwotnym korytem Bachy, która w przeszłości uchodziła do Drwęcy. Rozdział wód i skierowanie Bachy do Torunia to sprawka Krzyżaków. Ponieważ ten pięciokilometrowy odcinek wije się często w bezpośrednim sąsiedztwie obszarów zabudowanych, praktycznie niewykonalne jest przespacerowanie się wzdłuż jego biegu. Wilcza Struga jest spływalna, co udowadniają śmiałkowie, których można podziwiać TUTAJ. Po dzisiejszej wyprawie trudno mi uwierzyć, że nadal można ją przepłynąć kajakiem.

Wyprawę wzdłuż całego biegu strugi zostawiam na inną okoliczność przyrody. Dzisiejsze poznawanie rzeki rozpocząłem na wysokości akwenu wyglądającego na staw hodowlany widoczny na [Fot. 1]. To sam skraj Torunia, 100 metrów dalej mamy już Lubicz. Zima brutalnie odsłania wszystkie bebechy strugi. Niestety śmieci, czy to na skraju brzegu, czy to zatrzymane przez gałęzie w wodzie, towarzyszyły bardzo często. Dwa sztuczne uskoki nadały strumieniowi nieco dynamiki [Fot. 2], lecz po dalszych paręnastu metrach tafla wody niemal stoi jak w jeziorze [Fot. 6]. Jak już wspomniałem przejście wzdłuż brzegów jest niemożliwe z uwagi nie tylko na chaszcze co ogrodzenia gospodarstw domowych [Fot. 7]. Z ciekawości zapuściłem się sprawdzić czy namalowany w geoportalu anonimowy dopływ Wilczej Strugi rzeczywiście istnieje. Najwyraźniej płynie okazjonalnie albo wysechł na zawsze. Pozostały po nim śmieci ułożone zgodnie z kierunkiem jego biegu [Fot. 8]. Dobiegający od początku trasy szum robi się wyjątkowo wyrazisty. Przede mną most autostradowy [Fot. 9]. Tuż pod nim próbowano rzekę uregulować [Fot. 10]. Zaraz potem robi się coraz dziczej. Raz po raz natrafiam na ślady bobrzej uczty [Fot. 11]. Znów muszę wracać na ulicę Wilczy Młyn, gdyż tym razem drogę zagradza ogrodzenie od prywatnych stawów. Pomiędzy nimi mostek, a przy nim wprowadzający w błąd znak o „Jarze” [Fot. 12]. Zespół przyrodniczo-krajobrazowy ustanowiono w 2006 roku. W jego skład wchodzi blisko 4 ha grądu subkontynentalnego, lasu klonowo-lipowego i łęgu wiązowo-jesionowego. O tym przeczytacie TUTAJ. Geoportal GDOŚ nie daje możliwości umieszczenia bezpośredniego linku do zlokalizowania „Jaru” więc zachęcam do samodzielnego sprawdzenia jego położenia TUTAJ. Proszę tylko pamiętać o zaznaczeniu wyświetlania obszarów chronionego krajobrazu w legendzie po prawej stronie. Ulica skręca w prawo, a ja kieruję się prosto schodząc mało stromą skarpą ku rzece [Fot. 13]. Odtąd struga według starych map miała mocno poszerzone koryto, tak aby spiętrzona woda nabrała prędkości i padała na koło ze zwielokrotnioną siłą – rzecz charakterystyczna przy wielu młynach. Szeroki akwen kończył się wraz z początkiem „Jaru” [Fot. 14].  To właśnie w tym miejscu wskazałem położenie młyna, co jak dziś wiem, było błędne. Aby stanąć na wysokości dawnego koła wodnego należy przejść jeszcze około 160 metrów przez obszar chronionego krajobrazu. Im wyższa skarpa tym ciekawsze widoki [Fot. 15]. Koryto nieznacznie meandruje w towarzystwie padniętych konarów i opon [Fot. 16]. Z czasem docieram na tyły pewnego zakładu. Grudniowy opad zacina coraz mocniej nie mogąc się zdecydować, czy woli być deszczem, czy śniegiem, a z murów łypie na mnie wzrokiem Szpieg z Krainy Deszczowców w towarzystwie Smoka Wawelskiego. Nic tu nie podpowiem, jeśli ich zobaczycie to znaczy, że to prawie tu. Jeszcze niecałe 50 metrów i powinniście zobaczyć widok [Fot. 17]. W oddali po prawej blaszany garaż i kosz (do koszykówki), a po lewej zaś i wyżej żółty domek z czerwonym dachem. Mniej więcej w miejscu gdzie na strudze utworzyła się łacha tudzież półwysep, ewentualnie bardziej w stronę garażu, stał główny budynek młyna z młyńskim kołem. Sam Wilczy Młyn, który de facto był folwarkiem, rozciągał się od sąsiadującego z żółtym domkiem gospodarstwa (niewidoczne na zdjęciu) przez teren żółtego domku aż po miejsce gdzie stoi widoczny po prawej blaszany garaż. W Bibliotece Kolekcji Prywatnych znajdziecie Państwo zdjęcie majątku Wilczy Młyn od strony dzisiejszych torów – TUTAJ. Interesująca budowla stała niżej dlatego jest całkowicie niewidoczna. Skarpa po drugiej stronie nieistniejącego młyna jest wysoka i łatwo się poślizgnąć na liściach lub błocie [Fot. 18]. Widok na Wilczą Strugę w bezlistną porę roku ze skarpy „Jaru” może i nie robi wyjątkowego wrażenia jednak nie spodziewałem się, że znajdę coś odbiegającego przyrodniczo od reszty tak blisko domu. W „Jarze” byłem pierwszy raz.

[Fot. 1] Zapuszczony staw hodowlany tuż przy Wilczej Strudze

[Fot. 2] Pierwsze wejrzenie w Wilczą Strugę

[Fot. 3] Sztuczne uskoki na strudze

[Fot. 4] Ukorzenianie się

[Fot. 5] Czyżby robota bobrów?

[Fot. 6] Całkiem niedaleko uskoków, a rzeka prawie stoi

[Fot. 7] Płoty gospodarstw domowych często stykają się ze skarpą strugi co uniemożliwia wycieczkę wzdłuż jej biegu

[Fot. 8] Tu miał płynąć anonimowy dopływ Wilczej Strugi

[Fot. 9] Przy autostradzie

[Fot. 10] Uregulowane koryto pod autostradą

[Fot. 11] Bobry nie próżnowały

[Fot. 12] W rzeczywistości „Jar” znajduje się 300 metrów dalej

[Fot. 13] Kiedyś koryto na tym odcinku było o wiele szersze

[Fot. 14] Początek „Jaru”, Wilcza Struga u dołu

[Fot. 15] Zakręt strugi

[Fot. 16] Wilcza Struga w „Jarze”

[Fot. 17] Po lewej u góry (za konarem) żółty domek, po prawej blaszany garaż i kosz. Mniej więcej tu stał główny mechanizm młyna, a wyżej majątek Wilczy Młyn

[Fot. 18] Wilcza Struga na wysokości nieistniejącego majątku Wilczy Młyn widziana z terasy skarpy „Jaru”

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: