Prace na cmentarzu ewangelickim nowym w Toruniu-Podgórzu (X i XI)

Ależ nam nagrobków zakwitło na cmentarzu ewangelickim nowym w Toruniu-Podgórzu. Przez całą zimę Mirek, którego śmiało można nazwać gospodarzem obiektu, zdołał usunąć wszystkie krzaki. Wiosna idzie więc do roboty. Na początek zajęliśmy się nagrobkami z części dziecięcej. Wyciągamy z ziemi, wyrównujemy teren, oczyszczamy na sucho i kładziemy sztukę z powrotem. Gdybyśmy mieli zrobić to za jednym zamachem to musielibyśmy powtórzyć te czynności co najmniej 60 razy. I raczej są to zaniżone szacunki. Gdzieniegdzie ziemia nadal jest zamarzła, ale to tylko kwestia czasu. Gertrud Rüdiger (1900-1903) i Marie Rudinski z domu Wachsmuth (1811-1905) to nasi kolejni znajomi z cmentarza.
W drugi dzień prac aura dopisała szczególnie. Nagrobki wychodziły bez większych trudności. Odkryciem prac nie były kolejne nazwiska, a fragmenty gazety odciśnięte na betonowej otoce od mogiły obmurowanej. Po pobieżnym przyjrzeniu się literkom wnioskujemy, że to niemieckojęzyczna prasa sprzed ponad 100 lat. Może to ogłoszenia reklamowe z „Thorner Zeitung”?

[Fot. 1] Prace na cmentarzu ewangelickim nowym | Toruń-Podgórz, 2018

[Fot. 2] Prace na cmentarzu ewangelickim nowym | Toruń-Podgórz, 2018

[Fot. 3] Prace na cmentarzu ewangelickim nowym | Toruń-Podgórz II, 2018

[Fot. 4] Jeden z nagrobków przysypany kupą piachu | Toruń-Podgórz, 2018

[Fot. 5] Przed i po wyciągnięciu i oczyszczeniu | Toruń-Podgórz II, 2018

[Fot. 6] Jedna z nowo odkrytych tablic: Marie Rudinski z domu Wachsmuth (1811-1905), Toruń-Podgórz, 2018

[Fot. 7] Nie zabrakło wiosennego grabienia liści | Toruń-Podgórz, 2018

[Fot. 8] Dawna prasa odciśnięta na otoce mogiły obmurowanej | Toruń-Podgórz, 2018

[Fot. 9] Prace na cmentarzu ewangelickim nowym | Toruń-Podgórz, 2018

Więcej zdjęć: TUTAJ i TUTAJ
O cmentarzu: TUTAJ

Reklamy

Wzdłuż Tążyny

Rok temu niemal o tej samej porze brnąłem szlakiem poligonowych widm, teraz przyszła kolej na krótką wędrówkę wzdłuż Tążyny. Wycieczka o wiele bardziej kameralna i wymagająca skupienia niemal na każdym kroku. Tążyna, rzeka tyleż samo cicha, co kapryśna, ze skłonnościami do popadania w ekstrema. Bywa, że latem koryto jest suche jak pieprz (nie wszędzie) albo wręcz odwrotnie jak teraz gdy śródleśne łąki są pozalewane, a gdzieniegdzie tworzą się noworzecza. Marek, nasz tążyński traper, który zna tę rzekę jak własną kieszeń pewnie poprowadził nas w górę biegu do uroczyska Maciejewo. Sam odcinek wzdłuż rzeki liczył tylko 2 km, lecz nabijaliśmy kilometry omijając wylewy, skacząc przez nowo powstałe cieki bądź powalone konary albo ślizgając się po zalanym lodzie. Fauna pozostawała dla naszych oczu niedostrzegalna choć śladów bytowania nie brakowało. Tropy, częste miejsca bobrzych uczt, rozniesiony po okolicy wilczy obiad, rozorane dzikowiska. Zastanawia mnie kto tak poobgryzał z kory sosny. Gdyby to były wszędobylskie bobry to byłoby widoczne obgryzienie idące stopniowo do środka pnia. A tu jakby coś obcierało tułów i przestraszyło się żywicy.

Z tego wszystkiego zapomniałem, że byłem bardzo blisko cmentarza cholerycznego dawnej wsi Pieczenia. Ze starej mapy wynika, że położony był u szczytu skarpy zaraz przy rzece. I chyba już dawno spłynął z powodu erozji. Na opracowanie historyczne dotyczące osadnictwa na terenie zajętym przez poligon oraz bezpośrednio do niego przylegającym czas przyjść musi. Ilość niejasności i mitów wokół nazw, dat i wydarzeń zmusza mnie do napisania jakiegoś zarysu historycznego nieistniejących miejscowości. O dziwo nikt jeszcze nie podjął się takiego wyzwania. W niedawno wydanym albumie „Przyroda toruńskiego poligonu” pod redakcją Jerzego Holca, autora zapierających dech w piersiach fotografii mamy mnóstwo informacji o florze i faunie. Jest także streszczenie historii wojskowej poligonu. O dawnych wsiach i ludziach cisza.

Wycieczkę skończyliśmy przy ruinach młyna w Maciejewie. Po reszcie zabudowań folwarcznych położonych 120 metrów dalej pozostały pojedyncze cegły. To nadal więcej niż po większości gospodarstw, po których dziury zabliźnił lilak.

Jakby kto pytał dlaczego tak to wygląda, a nie inaczej – zdjęcia pstrykane komórką. Jakby kto pytał kto takie wycieczki robi – Grupa Turystyczno-Krajoznawcza Miejskiego Centrum Kultury w Aleksandrowie Kujawskim.

[Fot. 1] Rozlało się | Gmina Wielka Nieszawka, 2018

[Fot. 2] To nie Tążyna, to noworzecze | Gmina Wielka Nieszawka, 2018

[Fot. 3] Wyłomy, wykroty, złamańce | Gmina Wielka Nieszawka, 2018

[Fot. 4] Takiej erozji nie pamiętają nawet najstarsi traperzy znad Tążyny | Gmina Wielka Nieszawka, 2018

[Fot. 5] Marek, tążyński traper, zna Tążynę jak własną kieszeń | Gmina Wielka Nieszawka, 2018

[Fot. 6] Krajobraz dawnej granicy | Gmina Wielka Nieszawka, 2018

[Fot. 7] Padnięty ent | Gmina Wielka Nieszawka, 2018

[Fot. 8] Co obtarło korę sosen | Gmina Wielka Nieszawka, 2018

[Fot. 9] Bobry? Raczej nie | Gmina Wielka Nieszawka, 2018

[Fot. 10] Do Maciejewa niedaleko | Gmina Wielka Nieszawka, 2018

[Fot. 11] Po wilczej uczcie | Gmina Wielka Nieszawka, 2018

[Fot. 12] Czaszka sarny | Gmina Wielka Nieszawka, 2018

[Fot. 13] Początek młyńskiej odnogi | Gmina Wielka Nieszawka, 2018

[Fot. 14] Ruiny młyna Maciejewo | Gmina Wielka Nieszawka, 2018

[Fot. 15] Tyle zostało po zabudowaniach folwarcznych w Maciejewie | Gmina Wielka Nieszawka, 2018

[Fot. 16] Bobrza stołówka | Gmina Wielka Nieszawka, 2018

[Fot. 17] Kawałek Kongresówki runął do Tążyny | Gmina Wielka Nieszawka, 2018

Prace na cmentarzu ewangelickim w Toruniu-Stawkach (XIX)

Sezon cmentarny 2018 start! Byliśmy pewni, że cmentarz ewangelicki w Toruniu na Stawkach, przy ul. Łącznej znamy już ze Stowarzyszeniem Stawki na wylot. A on nadal odkrywa przed nami kolejne nagrobki. Minikoparka obsługiwana przez Pana Janusza Witkowskiego z firmy Jawit ładowała resztę zebranego w poprzednim roku urobku na miniprzyczepę, minitraktor Pana Grzegorza Gołębiowskiego z FHU G. A. M. E. wywoził w umówione miejsce odbioru, a my oczom nie mogliśmy uwierzyć, że przegapiliśmy przysypane 6 nagrobków obok siebie. Taki był rezultat zebrania hałdy ze skraju części dziecięcej. Z kolei zebranie piachu z części północno-wschodniej zaowocowało nowym polem grobowym i nagrobkiem dziecięcym. Na sam koniec wyszedł jeszcze jeden dziecięcy położony w pobliżu ulicy. Był całkowicie przysypany śmieciami. W rezultacie mamy 133 zidentyfikowane stanowiska.
Najgorsze za nami. W następnej turze ciężki sprzęt pracować będzie w południowo-wschodnim narożu gdzie aż roi się od śmieci (i nie ma nagrobków – oby). Wykonane zostaną również drobne korekty od strony ul. Łącznej. Stanie się to albo w lutym albo w marcu. Zobaczymy na co pozwoli bezzimie, które myli nawet dzikie ptactwo. Klucz przelatujący nad cmentarzem podzielił się na dwa odłamy. Jedne chciały wreszcie lecieć inne zostać.

[Fot. 1] Prace na cmentarzu ewangelickim | Toruń-Stawki, 2018

[Fot. 2] Na pierwszym planie odkryte nagrobki w części dziecięcej | Toruń-Stawki, 2018

[Fot. 3] Jeden z nich ma dane zmarłego dziecka – Otto Schubring | Toruń-Stawki, 2018

[Fot. 4] Kolejna hałda zostanie wywieziona przez MPO Toruń | Toruń-Stawki, 2018

[Fot. 5] Kolejny nowy, też dziecięcy | Toruń-Stawki, 2018

[Fot. 6] Ostatni z nowych wychodzi spod śmieci | Toruń-Stawki, 2018

[Fot. 7] Tak wygląda po odkopaniu | Toruń-Stawki, 2018

[Fot. 8] Marblit znajdujemy zawsze (Flehmke) | Toruń-Stawki, 2018

[Fot. 9] Szczyt od żeliwnego słupka od ogrodzenia. Złomiarze mieli tu El Dorado | Toruń-Stawki, 2018

[Fot. 10] Zima będzie, czy nie będzie? Lecimy, czy zostajemy? | Toruń-Stawki, 2018

[Fot. 11] Jeszcze jedna łycha | Toruń-Stawki, 2018

Więcej zdjęć – TUTAJ.
O cmentarzu – TUTAJ.

Prace na cmentarzu ewangelickim w Toruniu-Stawkach (XVIII)

Trzy z pięciu wielkich kop ziemi ze śmieciami udało się wywieźć podczas ostatniej w tym roku akcji porządkowej. Chodzi oczywiście o cmentarz ewangelicki dawnej olęderskiej wsi Stawki, mieszczący się przy ul. Łącznej w Toruniu. Prace rozpoczęły się już o 8:00. Tym razem oprócz minikoparki obsługiwanej przez Pana Janusza Witkowskiego z firmy Jawit i minitraktora Pana Grzegorza Gołębiowskiego z FHU G. A. M. E. do dyspozycji mieliśmy kontener dostarczony przez toruńskie MPO. Został wypełniony po brzegi, reszta urobku zalega w umówionym miejscu i czeka na wywóz.
Tym razem los poskąpił nam znalezisk. Dwa fragmenty kolejnego znanego nam typu krzyża. To już czwarty, a może dalsze części któregoś z dotychczas odkrytych. W zasadzie największym odkryciem było to, że kawał ciężkiego głazu po odwróceniu okazał się być ogromną podstawą pod krzyż. Musiał być równie słusznych rozmiarów i wagi.
Niestety jeszcze dwie kopy ziemi pozostały do wywozu. Jeśli się uda stanie się to jeszcze w styczniu. Na koniec pozdrawiamy wszędobylską kurę, która jako jedyna broni honoru mieszkańców i żywo interesuje się wszelkimi szczegółami prac.

[Fot. 1] Prace na cmentarzu ewangelickim | Toruń-Stawki, 2017

[Fot. 2] Prace na cmentarzu ewangelickim | Toruń-Stawki, 2017

[Fot. 3] Prace na cmentarzu ewangelickim | Toruń-Stawki, 2017

[Fot. 4] Stawianie kontenera od MPO | Toruń-Stawki, 2017

[Fot. 5] Wypełnianie kontenera | Toruń-Stawki, 2017

[Fot. 6] Prace na cmentarzu ewangelickim | Toruń-Stawki, 2017

[Fot. 7] Fragmenty krzyża | Toruń-Stawki, 2017

[Fot. 8] Wielka granitowa podstawa pod krzyż albo wihajster albo cokolwiek innego | Toruń-Stawki, 2017

[Fot. 9] Wszędobylska kura towarzyszy nam w porządkach | Toruń-Stawki, 2017

[Fot. 10] Dwie hałdy usunięte, trzecia się kończy, jeszcze dwie | Toruń-Stawki. 2017

Więcej zdjęć – TUTAJ

O cmentarzu – TUTAJ

Tropem wygiętej tablicy

Gdyby nie minikoparka nigdy byśmy jej nie znaleźli. Leżała głęboko pod likwidowaną warstwą korzeni i śmieci. Nie tyle brak większej części, co wygięcie zdziwiło nas najbardziej. Olgierd Kędzierski ze Stowarzyszenia Stawki wyprostował ją, a nam przyszło ustalić pełną tożsamość Louisy z domu Blech. Fragment roku śmierci sugerował, że do zgonu doszło w 1900, 1890 lub 1880 roku. Przewertowanie rejestru USC Podgórz z 1900 nie dało rezultatów. Rozwiązanie kryło się w rejestrze z 1890. Stało się to 11 czerwca o wpół do drugiej po południu. Jeszcze tego samego dnia mąż Wilhelm Meyer zgłosił się do urzędu. Zmarła mając 51 lat. Urodziła się i mieszkała na Stawkach. Była wyznania ewangelickiego. Córka gospodarza Johanna Blecha została żoną gospodarza Wilhelma Meyera.
Tym samym mamy najstarszy poświadczony datą zabytek z cmentarza ewangelickiego przy ul. Łącznej choć znalezione fragmenty krzyży z kursywnymi inskrypcjami prawdopodobnie powstały jeszcze w latach 80. XIX w. Frapujące jest, czy znaleziony 2 lata wcześniej, lecz niemal w tym samym miejscu, urywek innej tablicy nie upamiętnia śmierci męża Wilhelma. Na pierwszy rzut oka usytuowanie tekstu jest jednak inne, tzn. widać, że pomięto drugą linijkę z rangą rodzinną zmarłego.
Niestety przewidziana na najbliższą sobotę kolejna tura wywożenia urobku z pomocą minikoparki i minitraktora z miniprzyczepą została przełożona na 9 grudnia. Oby pogoda pozwoliła, bo musimy wyrobić się z tym do końca roku.

 

[Fot. 1] Wpis nr 78 dotyczący zgonu poszukiwanej Louisy Meyer z domu Blech.
AP Toruń, USC Podgórz, sygn. 1018. Akta zgonów z lat 1890-1893.
Pobrano z Genealogiawarchiwach.pl

[Fot. 2] Stan tablicy po znalezieniu | Toruń-Stawki, 2017

[Fot. 3] Znaleziony 2 lata temu urywek typowanej (raczej niesłusznie) na tablicę męża Louisy, Wilhelma Meyera | Toruń-Stawki, 2017

[Fot. 4] Stan tablicy po wyprostowaniu | Toruń-Stawki, 2017

Pozostaje oczyścić ją z rdzy, pomalować i uczytelnić napis. Wszystkie informacje o cmentarzu ewangelickim na Stawkach i akcjach porządkowych znajdziecie TUTAJ. Jak tylko hałdy urobku pojadą precz uaktualnię stan liczbowy nagrobków, bo przekroczyliśmy 120 stanowisk.

Prace na cmentarzu ewangelickim nowym w Toruniu-Podgórzu (IX)

Powoli zimno zaczyna nam doskwierać, ale dopóki ziemia niezamarznięta będziemy kopać. Tym razem do grona znanych nam ewangelickich podgórzan doszedł królewski mistrz manewrowy oraz żandarm w stanie spoczynku. Wspomnijmy też wszystkie kolejne ukochane żony i opiekuńcze matki. Mniej lub bardziej anonimowe, gdyż ich tablice jakimś trafem są mocniej rozbite. Może tym razem tak wyszło. Na pewno nieprzypadkowo większość nagrobków z południowego i południowo-wschodniego krańca jest mocniej wbita w ziemię bądź ma rozłupane górne krawędzie na całej powierzchni. Elektryfikacja nie pytała o przeszłość. Po nagrobkach do celu, można by strawestować słynne powiedzenie aczkolwiek i oryginał pasuje dosłownie. Ze znalezisk pozacmentarnych odnotowaliśmy łuski po nabojach na ludzi i na dziki.

[Fot. 1] Prace na cmentarzu ewangelickim nowym | Toruń-Podgórz, 2017

[Fot. 2] Prace na cmentarzu ewangelickim nowym | Toruń-Podgórz, 2017

[Fot. 3] Prace na cmentarzu ewangelickim nowym | Toruń-Podgórz, 2017

[Fot. 4] A wydawało się, że to mogiła ziemna. Otoka od zabranego nagrobka była pod solidną warstwą korzeni | Toruń-Podgórz, 2017

[Fot. 5] Tego nie było widać wcale. Ile niewidocznych znajdziemy? | Toruń-Podgórz, 2017

[Fot. 6] Rozbita tablica królewskiego mistrza manewrowego | Toruń-Podgórz, 2017

[Fot. 7] Kawałki tablicy żandarma w stanie spoczynku (sprawdzone w USC Podgórz z 1908) | Toruń-Podgórz, 2017

[Fot. 8] Ktoś polował na dziki na cmentarzu | Toruń-Podgórz, 2017

[Fot. 9] I na ludzi pewnie też | Toruń-Podgórz, 2017

[Fot. 10] Tu front prac jeszcze nie doszedł | Toruń-Podgórz, 2017

[Fot. 11] Widać mocno uszczuploną aleję lipową | Toruń-Podgórz, 2017

Jeśli pogoda  pozwoli to na Podgórz wracamy 2 grudnia, tydzień wcześniej 25 listopada minikoparka i minitraktor na Stawkach.

Więcej zdjęć – TUTAJ

O cmentarzu – TUTAJ (aktualizacja w terminie późniejszym)

Prace na cmentarzu ewangelickim nowym w Toruniu-Podgórzu (VIII)

Po prawie 2 latach wróciliśmy na cmentarz ewangelicki nowy w Toruniu-Podgórzu. Patrząc przez pryzmat ilości nagrobków (~200) można rzec, że rzuciliśmy się z przysłowiową motyką na słońce. Nie pozyskaliśmy na ten cel żadnych środków więc nie jesteśmy ograniczeni żadnym terminem. Podczas przerwy cmentarz znajdował się (i znajduje) pod stałą opieką członka naszego stowarzyszenia, Mirka Kwiatkowskiego, który żmudnie odkrzacza centymetr po centymetrze, wyrywa korzenie i zbiera śmieci. Należy tu przypomnieć, że na przełomie 2015 i 2016 teren został całkowicie odkrzaczony.
Zaczęliśmy od południowo zachodniej strony. Dla postronnego obserwatora etap okopania i wykopania nie wygląda ciekawie, ale musimy nagrobki wyciągnąć spod ziemi i korzeni, oczyścić wnętrza obmurówek, skompletować poszczególne fragmenty w celu późniejszego klejenia. Wydobywamy to, co miało zostać pogrzebane na zawsze – świadectwo istnienia ludzi, którzy współtworzyli miasto Podgórz. Nie będziemy ich metkować oczywistymi określeniami. Wszystkowiedzącym polecamy lektury ksiąg stanu cywilnego, nie tylko z Podgórza. Przykładowo katolik Krause żenił się z ewangeliczką Lewandowską, a katoliczka Thiess wychodziła za mąż za ewangelika Graczyka. Żony, mężowie, matki, ojcowie, dzieci; rzemieślnicy, sklepikarze, kolejarze. Trafił się nam także nieznany jeszcze z imienia i nazwiska weteran wojny prusko-duńskiej z 1864 roku. Część marblitowych tablic nadaje się do klejenia, co z pewnością uczynimy.

[Fot. 1] Prace na cmentarzu ewangelickim nowym | Toruń-Podgórz, 2017

[Fot. 2] Prace na cmentarzu ewangelickim nowym | Toruń-Podgórz, 2017

[Fot. 3] Prace na cmentarzu ewangelickim nowym | Toruń-Podgórz, 2017

[Fot. 4] Tyle zostało z tablicy nagrobnej konduktora Maxa Schumanna | Toruń-Podgórz, 2017

[Fot. 5] Fragmenty tablicy weterana wojny prusko-duńskiej w 1864 | Toruń-Podgórz, 2017

[Fot. 6] Zmarły był weteranem wojny prusko-duńskiej w 1864 | Toruń-Podgórz, 2017

[Fot. 7] Południowo-zachodni kraniec cmentarza | Toruń-Podgórz, 2017

[Fot. 8] W krzakach czekają dziesiątki nagrobków | Toruń-Podgórz, 2017

[Fot. 9] Części marblitowych tablic tkwią pod ziemią i korzeniami | Toruń-Podgórz, 2017

[Fot. 10] Przynajmniej do połowy nagrobki tkwiły w ziemi | Toruń-Podgórz, 2017

[Fot. 11] Tablica nagrobna Williego Growa, syna kolejarza | Toruń-Podgórz, 2017

Część zdjęć dzięki uprzejmości Kornela Pleskota.

Więcej zdjęć: TUTAJ

O cmentarzu: http://lapidaria.wikidot.com/cmentarz-ewangelicki-podgorz-ii