Prace na cmentarzu ewangelickim w Toporzysku (XVI, XVII)

To miały być ostatnie prace, ale porządki w północno-zachodnim rogu cmentarza były tak zajmujące, że zajęły nam całą sobotę. Skromna jeśli chodzi o ilość nagrobków część południowa musiała poczekać do dziś, co nie znaczy, że wszystko skończone.

[Fot. 1]

[Fot. 2]

[Fot. 3]

A wczoraj pracowaliśmy na cmentarzu w trybie nadzwyczajnym. Ustawianie nagrobków w południowym pasie cmentarza zajmuje o wiele więcej czasu gdyż tam koparka nie pracowała. Przykleiliśmy też kilka sklejonych tablic. Niektóre z nich złożone zostały z prawie 30 rozbitych kawałków.

[Fot. 4]

[Fot. 5]

[Fot. 6]

[Fot. 7]

[Fot. 8]

Reklamy

Cmentarze ewangelickie – milczący świadkowie historii. Edycja II


Podczas gdy członkowie Lapidariów do spółki z mieszkańcami oddawali się cosobotniej pracy na cmentarzu ewangelickim w Toporzysku, ja reprezentowałem stowarzyszenie w drugiej edycji łódzkiego seminarium „Cmentarze ewangelickie – milczący świadkowie historii”. Właściwie to rozpoczęło się już w piątek zwiedzaniem trójwyznaniowego cmentarza starego przy ul. Ogrodowej. Przekroczenie bramy części ewangelickiej tej nekropolii było dla mnie niczym pielgrzymka do miejsca świętego. Tak się składa żem wariat, który przeczytał monografię cmentarza autorstwa Jana Dominikowskiego od deski do deski i na jej podstawie uczył się co to jest cmentarz. Pomimo nieciekawej aury i pory dogaszającego dnia wdzięczny jestem przewodniczce miejskiej Edycie Wiśniewskiej za cierpliwe oprowadzenie kilku zapaleńców i wskazanie najwartościowszych cudów sztuki sepulkralnej. Bez wątpienia powrócę cieplejszą porą, a „Cmentarz Łodzi Wielkoprzemysłowej” polecam każdemu jako monografię wzorcową.

Podobnie jak w pierwszej edycji, seminarium odbyło się w gościnnych progach Centrum Dialogu im. Marka Edelmana. Spotkaniu towarzyszyła wystawa dr Piotra Wypycha „Szły na wschód bataliony, szwadrony, pułki”. Fotograficzne kolaże zderzające tragiczny koniec ludzi walczących po obu stronach Wielkiej Wojny. Anonimowe mogiły jako kontrapunkt dla twarzy konkretnego żołnierza, ich listów lub wizerunku Ukrzyżowanego. Gdzie jak gdzie, ale akurat obszar dzisiejszego łódzkiego został zroszony pierwszowojenną krwią obficie. Swoją drogą plus dla województwa, że nie tkwi w stereotypie tylko popularyzuje wiedzę o wojennych cmentarzach i bitwach za pomocą map, przewodników, tras rowerowych.  W kujawsko-pomorskim nadal uważają, że poza bitwą pod Włocławkiem nic się nie działo, ale wróćmy do tematu.

W seminarium głos zabrało 20 prelegentów reprezentujących 17 organizacji (w tym Lapidaria) w obecności kilkudziesięcioosobowej publiczności. Z powodów logistycznych nie byłem obecny na ostatniej części. Tym bardziej nie chcąc występować w roli samorodnego krytyka ograniczę się do kilku słów uznania dla osób, których wystąpienia ujęły mnie i zainteresowały w sposób szczególny. W kolejności zgodnej z programem dziękuję:

Maciejowi Błachowiczowi (UAM WPA w Kaliszu) za doprawioną goryczą pasję z jaką przedstawiał dzieje kaliskiego skarbu jakim jest wielowyznaniowy cmentarz przy Rogatce.

Małgorzacie Fabiszak (WA UAM Poznań) i Annie Weronice Brzezińskiej (IEiAK UAM Poznań) za danie światu i okolicom poznańskiego studium niepamięci, które stać się powinno iskrą zapalną dla wielu większych i mniejszych miast.

Monice Cepil (WNG UŁ) za przedstawienie wyjątkowo interesującego zagadnienia jakim jest zróżnicowanie przestrzenne w lokalizacji cmentarzy względem rodzaju kolonizacji w środkowej Polsce. Czuję się zainspirowany do sprawdzenia jak to jest w Kuj-Pom.

Waldemarowi Wunszowi (PAE Konin) za lekcję elokwencji z jaką zreferował temat, w którym niby wszystko jest jasne, a i tak przypominać o tym trzeba nieustannie.

Damianowi Kruczkowskiemu (WSnRRP Frydhof) za wyartykułowanie potrzeb i postulatów dokąd cały ten ruch cmentarny powinien zmierzać poza chwaleniem się co się zrobiło.

Marcie Małkus (MZW Wschowa) za wieloletnią niestrudzoną opiekę nad klejnotem sztuki sepulkralnej jakim jest wschowskie Campo Santo i za subtelne zwrócenie uwagi na błędy jakie publiczność słyszała podczas jednego z referatów.

Teresie Klimowicz, Janowi Kutnikowi, Monice Tarajko (Stowarzyszenie Studnia Pamięci) za wydanie podręcznika dobrych praktyk w ochronie dziedzictwa lokalnego. Do przeczytania i stosowania obowiązkowo.

Szymonowi Modrzejewskiemu (Stowarzyszenie „Magurycz”) za to, że od 32 lat robi to co robi i robi to najlepiej z nas wszystkich tam zebranych.

Pokłosiem spotkania jest folder, w którym znajdziecie opisy wszystkich osób i organizacji, które wystąpiły na sympozjum. Identycznie jak w edycji pierwszej wszystkie wystąpienia zostały nagrane i będą dostępne do obejrzenia na kanale YouTube Ratując Pamięć. Na zakończenie ukłony dla całego kwartetu z nieformalnej grupy REM (Bartosz Bijak, Hanna Szurczak, Mariusz Wasilewski, Edyta Wiśniewska) za wzięcie na swoje barki ciężaru organizacji seminarium. Liczę na przyszłoroczne spotkanie w trzeciej edycji – już w odmienionej formule, o czym pewnie podyskutujemy po ewaluacji.

Przy okazji zapraszam na stronę Wiejskich Cmentarzy Ewangelickich Województwa Łódzkiego autorstwa Bartosza Bijaka, a w niej na dział Ratując Pamięć gdzie odnajdziecie Państwo dziesiątki wywiadów z cmentarnymi społecznikami, recenzje publikacji i wiele cennych artykułów. Autorką wszystkiego jest wytrwała niczym kariatyda Hanna Szurczak.

[Fot. 1] anioł stróż roztaczający opiekę nad dwojgiem dzieci siedzacych na skraju skały i sypiacych kwiaty na grób matki. Pod postacią anioła sportretowano matkę Sophie Biedermann (1870-1895). Pomnik wykonano w rzymskiej pracowni Otto Lessinga.

[Fot. 2] Kaplica grobowa Scheiblerów

[Fot. 3] Wystawa Piotra Wypycha „Szły na wschód bataliony, szwadrony, pułki”

[Fot. 4] Ks. prob. Marcin Undas, Parafia ewangelicko-augsburska w Zgierzu

[Fot. 5] Piotr Wypych, Zespół Parków Krajobrazowych Województwa Łódzkiego

[Fot. 6] Autor strony, Lapidaria. Zapomniane cmentarze Pomorza i Kujaw

[Fot. 7] Maciej Błachowicz, UAM Wydział Pedagogiczno-Artystyczny w Kaliszu

[Fot. 8] Małgorzata Fabiszak, UAM Wydział Anglistyki i Anna Weronika Brzezińska, UAM Instytut Etnologii i Antropologii Kulturowej

[Fot. 9] Joanna Wałkowska, Stowarzyszenie „Koimeterion”

[Fot. 10] Monika Cepil, UŁ Wydział Nauk Geograficznych

[Fot. 11] Ks. prob. Waldemar Wunsz, Parafia Ewangelicko-Augsburska w Koninie

[Fot. 12] Damian Kruczkowski, Stowarzyszenie Frydhof

[Fot. 13] Maciej Lipiński, Fundacja Kamienie Niepamięci

[Fot. 14] Marta Małkus, Muzeum Ziemi Wschowskiej

[Fot. 15] Olgierd Kędzierski, Stowarzyszenie Stawki

[Fot. 16] Monika Tarajko, Jan Kutnik, Teresa Klimowicz, Stowarzyszenie Studnia Pamięci

[Fot. 17] Witold Knercer, Stowarzyszenie Borussia

[Fot. 18] Szymon Modrzejewski, Stowarzyszenie „Magurycz”

Prace na cmentarzu ewangelickim w Toporzysku (XV)

Pierwszy raz w tym roku nie brałem udziału w pracach cmentarnych gdyż reprezentowałem stowarzyszenie na łódzkim sympozjum „Cmentarze ewangelickie. Milczący świadkowie historii. Edycja II”. Na temat tegoż spotkania napiszę osobną notkę.
Chłodny dzień nie zniechęcił mieszkańców do wzięcia udziału w cosobotnich pracach, tym bardziej jesteśmy im wdzięczni za poświęcenie czasu sprawie cmentarnej. Do końca zostało zrobienie 10 nagrobków, a potem wielkie porządki po porządkach, czyli poprawki, grabienie, czyszczenie itd.

[Fot. 1]

[Fot. 2]

[Fot. 3]

[Fot. 4]

[Fot. 5]

Więcej zdjęć – TUTAJ

Prace na cmentarzu ewangelickim w Toporzysku (XIV)

Cosobotnie porządkowanie cmentarza ewangelickiego w Toporzysku (gm. Zławieś Wielka, pow. toruński) powoli staje się lokalna tradycją. I tym razem mieszkańcy dali z siebie wszystko. Do skończenia zostało 20 nagrobków, a potem niekończąca się kosmetyka.

[Fot. 1]

[Fot. 2]

[Fot. 3]

[Fot. 4]

[Fot. 5]

[Fot. 6]

[Fot. 7]

Więcej zdjęć – TUTAJ

Prace na cmentarzu ewangelickim w Toporzysku (XIII)

I tym razem mieszkańcy nie zawiedli. Za wzorową postawę należy wyróżnić w szczególności niezmordowane członkinie KGW Toporzysko. To dzięki tym Paniom nagrobki są wyczyszczone, a ich wnętrza wypełnione piaskiem. Było zarówno smacznie – za sprawą ciasta i kociołka, jak i efektywne – bo w końcu udało się podnieść wysoki i masywny nagrobek właściciela gościńca Augusta Tewsa. Na zmycie śladów po kleju przyjdzie czas, obecnie stawiamy postumenty, kleimy tablice, ustawiamy kolejne obmurówki.

[Fot. 1]

[Fot. 2]

[Fot. 3]

[Fot. 4]

[Fot. 5]

[Fot. 6]

[Fot. 7]

[Fot. 8]

[Fot. 9]

[Fot. 10]

[Fot. 11]

[Fot. 13]

[Fot. 14]

[Fot. 15]

Więcej zdjęć – TUTAJ
O cmentarzu – TUTAJ

Prace na cmentarzu ewangelickim w Toporzysku (XI, XII)

Październikowe prace na cmentarzu ewangelickim w Toporzysku (gm. Zławieś Wielka, pow. toruński) to przede wszystkim składanie nagrobków, poziomowanie obmurówek, pionowanie postumentów, siłowanie się z zapadłymi konstrukcjami. Dobra wiadomość jest taka, że zrobiliśmy ponad połowę, a zła że i tak zostało jeszcze sporo. Prócz tego kleimy tablice, część inskrypcji będzie pomalowana. Serdecznie dziękujemy mieszkańcom gminy Zławieś Wielka za ogromną pomoc na cmentarzu. Bez Was nie udałoby się zrobić tak wiele.
O spotkaniu z seniorami i jego interesującym rozwinięciu napiszę w osobnej notatce. Wypadałoby także dodać coś o łazikowaniu po wsi i szukaniu olęderskich ostańców oraz o wycieraniu kurzu w archiwaliach poświęconych Toporzysku, ale czas nie pozwala. Zresztą odkrycia zostaną ujęte w publikacji poświęconej naszemu przedsięwzięciu Śladami Nadwiślańskich Olędrów – Toporzysko 2018: cmentarz, stół, krajobraz, pamięć.

[Fot. 1]

[Fot. 2]

[Fot. 3]

[Fot. 4]

[Fot. 5]

[Fot. 6]

[Fot. 7]

[Fot. 8]

Prace na cmentarzu ewangelickim w Toporzysku (X)

Tym razem stawiliśmy się na cmentarzu już na godzinę 7:00 ponieważ z samego rana czekać miał na nas ciągnik z przyczepą do wywozu urobku. Słowo dał osobiście sam wójt gminy Zławieś Wielka, co stanowiło dla nas pewną gwarancję. Niestety do godziny 13:00 żaden traktor nie przyjechał. Z ponad 2/3 cmentarza zostały wyrwane stare pnie i darń z korzeniami lilaka oraz akacji. Urobek pozostał jednak na cmentarzu. Nie możemy sobie pozwolić na marnowanie potencjału minikoparki, za którą płaci stowarzyszenie. Mamy nadzieję, że odpowiedzialny gospodarz gminy rozumie, że nie będziemy nadpłacać dodatkowo za ładowanie koparką urobku na przyczepę tylko dlatego, że pracownik gminy z jakichkolwiek powodów nie dojechał. Tym bardziej, że z porządkowaniem cmentarza zostaliśmy sami. Dlatego trudno nam będzie dokończyć prace w ustalonym czasie. Wczoraj postawiliśmy 2 nagrobki, zostało przynajmniej 68.

[Fot. 1] Prace na cmentarzu ewangelickim, 2018

[Fot. 2] Prace na cmentarzu w Toporzysku, 2018

[Fot. 3] Na cmentarzu ewangelickim, 2018

[Fot. 4] Prace na cmentarzu ewangelickim, 2018

[Fot. 5] Prace na cmentarzu ewangelickim, 2018

[Fot. 6] Niewykluczone, że jest to tablica Friederike Pansegrau z domu Tews, żony Friedricha Pansegrau, którego identyczną tablicę znaleźliśmy w całości, 2018

[Fot. 7] Prace na cmentarzu ewangelickim, 2018